Dziennik Gazeta Prawana logo

"Prezydent zapraszający gejów to żenada"

17 marca 2009, 17:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Prezydent zapraszający gejów to żenada"
Inne
Zaproszenie pary gejów Brendana Faya i Toma Moultonowa na 13. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena przez Kancelarię Prezydenta to żenada. A powielenie stereotypu, że geje interesują się tylko muzyką poważną, jest nie na miejscu - mówi DZIENNIKOWI Robert Biedroń, działacz organizacji gejowskich.

. Poza tym powielanie stereotypu głoszącego, że geje interesują się zawsze muzyką poważną, jest zupełnie nie na miejscu. Podobnie jak cały list, który zwyczajnie wprowadza czytającego w zakłopotanie. Osłabia też poziom debaty, jaką prowadzi Kancelaria Prezydenta z tymi ludźmi. Myślę, że dla dobra samego prezydenta lepiej byłoby, gdyby znalazł chwilę na spotkanie z nimi.

Znana z mediów para gejowska została obrażona przez Lecha Kaczyńskiego, gdy w haniebny sposób wykorzystano ich wizerunek w orędziu prezydenckim. Obrażono w ten sposób nie tylko ich, nie tylko środowiska gejowskie, ale i całe społeczeństwo polskie. Teraz elementarne zasady kultury wymagają, żeby prezydent znalazł chwilę i w końcu spotkał się z nimi.

Niestety, Gdy ponad rok temu Donald Tusk obejmował swój urząd, te organizacje wysłały do niego oficjalną prośbę z apelem o spotkanie. Premier odpowiedział publicznie ustami jednego z polityków PO, że nie ma czasu na zajmowanie się takimi sprawami i że być może znajdzie trochę czasu po Euro 2012. Bagatelizowanie takiej sprawy przez naszych urzędników rodzi poważny problemem społeczny. Polska już nie słynie z kiełbasy i wódki, a z homofobii.

Dzięki m.in. braciom Kaczyńskim nasz kraj wyrobił sobie opinię ogromnie nietolerancyjnego miejsca. Geje i lesbijki to w Polsce dwumilionowa mniejszość. Mimo to, cały czas są traktowani przez prezydenta, premiera oraz osoby im towarzyszące jak osoby drugiej kategorii. Przypadek amerykańskiej pary staje się zatem symbolem homofobii reprezentowanej na najwyższych szczeblach w kraju.

Uważam, że tę parę trzeba było potraktować tak, jak traktuje się wszystkich, którzy odwiedzają prezydenta. Tymczasem przez ten list cały cywilizowany świat będzie się z nas śmiał. Już jest na pierwszych stronach w Polsce. Zainteresował się nim także "The New York Times". . Wstydzę się, że prezydent Polski tak lekkomyślnie traktuje swój urząd.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj