Najgłupsze hasło, jakie nosili manifestanci protestujący przeciwko szczytowi G20, brzmiało: "Nie chcemy płacić za wasz kryzys". .
A jednak nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności za kryzys. Związkowcy bronią swoich przywilejów, tak jak bronią ich prezesi bankrutujących i wspieranych przez rządy banków. Do ostatniej chwili wypłacający sobie miliardowe premie. A złota młodzież broni swego prawa do buntu.
. Kiedyś wolny rynek znajdował partnera i regulatora na poziomie państwa narodowego. To rządy i parlamenty pierwszych kapitalistycznych potęg uchwalały pierwsze regulacje antyspekulacyjne czy antykartelowe.
Dziś wolny rynek wymknął się polityce. Kapitalizm się zglobalizował, społeczeństwa, a więc i polityka, pozostały lokalne. . Wrzaski, że to „nie jest nasz kryzys, i nie chcemy za niego płacić”, na nic się wówczas zdadzą. Zapłacą zarówno bankierzy, jak i złota młodzież w T-shirtach z Che Guevarą.