Rząd krzesła na unijnych szczytach prezydentowi nigdy nie zabierał i nie będzie. Ale wyrok Trybunału Konstytucyjnego jednoznacznie stwierdza, że prezydent może uczestniczyć w szczytach UE ale musi na nich prezentować ustalenia rządu a nie swojej kancelarii - komentuje dla DZIENNIKA rzecznik rządu Paweł Graś.
na temat tego, kto kreuje politykę zagraniczną oraz kto i w jaki sposób ją przedstawia. Trybunał potwierdza, że to rząd odpowiada za stanowisko Polski w sprawach międzynarodowych, które z kolei na unijnych szczytach przedstawia pan premier.
Adam Bielan nawołując teraz do przeprosin pana prezydenta ze strony pana premiera niepotrzebnie się ekscytuje. Niech przestanie, może jak będzie już po kampanii do Parlamentu Europejskiego jego opinie będą mniej drastyczne, co na pewno będzie służyć polskiej polityce zagranicznej. Ale prezydent jest zobowiązany do przekazywania ustaleń rządu w polityce zagranicznej na szczytach UE.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane