Dziennik Gazeta Prawana logo

Migalski: Jak na trupa, PiS ma się dobrze

8 czerwca 2009, 16:38
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Migalski: Jak na trupa, PiS ma się dobrze
Inne
Wielu już składało PiS do grobu. Monika Olejnik mówiła rok temu, że PiS kona. Okazuje się, że jak na trupa, PiS ma się świetnie. Jest połowa kadencji, utrzymaliśmy pozycję. Libertasy poniosły klęskę, więc elektorat prawicowy jest na nas skazany - mówi nowy europoseł PiS Marek Migalski.


MAREK MIGALSKI: Nie chodziło by było dokłanie 30 proc., ale o utrzymanie bipolarnej rywalizacji PiS-PO. To się udało, my jesteśmy największą opozycją wobec Platformy. Po drugie: wszystkie inne projekty prawicowe poniosły całkowitą klęskę. Wobec tego jesteśmy hegemonem na prawicy i z tej strony możemy zacząć odbijać to co nasze.


Wielu już składało PiS do grobu. Monika Olejnik mówiła przed rokiem, że PiS kona. Okazuje się, że jak na trupa PiS ma się świetnie. Jest połowa kadencji, utrzymaliśmy pozycję. I powtórzę, bo to ważne, wszystkie Libertasy poniosły klęskę, więc elektorat prawicowy jest na nas skazany. Dodam jeszcze pro domo sua, że o. Rydzyk też nie ma nad nami władzy. Radio Maryja mi cofnęło rekomendację, a będę w Parlamencie Europejskim. Takich przykładów jest więcej, więc pokazaliśmy, że PiS nie jest niczyim zakładnikiem, łącznie z o. Rydzykiem.


Nie. Dla nas najważniejsi są wyborcy poszczególnych stacji. Nie rozróżniam Polaków na lepszych i gorszych. Słuchacze Radia Maryja i widzowie TVN24 są dla mnie równie ważni. Oczywiście lepiej komunikujemy się z tymi pierwszymi, ale musimy poprawić komunikację z tymi z TVN24.


Moim zadaniem - tak rozumiem swoją obecność w PiS - jest przyciąganie tych wyborców, którzy dziś są jeszcze przy PO. Mam nadzieję, że ich przekonam.


W innych krajach też widać to zjawisko. To dotyczy np. republikanów i demokratów w USA, choć na niedokładnie takich samych zasadach. Podobnie jest z gaullistami i socjalistami we Francji. Musimy utrzymać naszych tradycyjnych wyborców i zyskać nowych. Wielu z nich nadal zagłosowało na PO, ale zaczynają widzieć, że obecne rządy są rozczarowujące. Rzeczywiście w czasie spotkań wyborczych zobaczyłem, że reprezentujemy ludzi, którzy ucierpieli na skutek transformacji. To zresztą było dla mnie bardzo emocjonalnie wyczerpujące. Jednocześnie wyobrażam sobie, że np. Lena Kolarska-Bobińska spotykała się z zadowolonymi studentami czy biznesmenami. A ja spotykałem się z ludźmi, którzy czują jakiś ból, chcieli coś wykrzyczeć, być wysłuchanym. Cieszę się, że jestem po tej stronie, co nie znaczy, że mamy rozumieć tylko tych ludzi. Musimy trafić do wyborców, którzy dziś jeszcze są przy Platformie Obywatelskiej.


Co się odwlecze to nie uciecze. Nie tylko my pracujemy nad tym, by Tusk zobaczył żółtą kartkę. On sam i jego partia coraz bardziej nad tym pracują. Dziś jeszcze prawie połowa społeczeństwa włączyła mu zielone światło, ale zobaczymy co będzie w wyborach prezydenckich i parlamentarnych.


To prawda. Nie powtórzyła się reguła magicznych 18 miesięcy, po których poleciały sondaże i AWS i SLD. To temat dla naszych rozmyślań: jak przekonać wyborców. Oni nie są przecież głupi, są krytyczni. Nie dostrzegam problemu w wyborcach, tylko w nas. To my musimy popracować nad sobą, by uznano nas za godnych odzyskania zaufania społecznego.


Nie powinniśmy przekonywać ludzi, że PO źle rządzi, ale przekonywać, że my będziemy rządzić lepiej. PiS nie musi sie starać, by wykazywać wady PO, ona sama to robi, a ludzie to widzą. Czyli nie powinniśmy obrzydzać PO, tylko sami prezentować się jako poważna siła polityczna: nowoczesna, modernizacyjna a jednocześnie konserwatywna i chroniąca wartości, na których ufundowana jest nasza wspólnota.


Zawsze tak jest, bo z każdych wyborów płyną cenne informacje. Na razie widać jedno: kilka miesięcy temu napisałem tekst pt. "Wyborcy w okopach". Rzeczywiście oni cały czas tam tkwią. Ponieważ naszym zadaniem jest wyciągnięcie z ich okopu, by mogli się nam przyjrzeć i zastanowić, czy nas poprzeć, to mogę powiedzieć, że widać jakiś ruch. Jak to powiedział prezes Kaczyński - nie jest źle. PiS zachował integralność, utrzymał wyborców, więc może zacząć się rozszerzać. Pierwsze dwa lata w opozycji poświęcono na ochronę tego co jest, a teraz czas na rozszerzanie.


A mnie pan nie zaliczy do najlepszej krwi?


Bruksela to nie jest uwięzienie na 5 lat. Trzy dni będziemy tam, trzy dni tutaj. Szlif europejski zawsze się przyda. Ta najlepsza krew spowoduje, że PiS będzie skuteczniejszy w przekonywaniu wyborców platformerskich, którzy są uważani za bardziej zwracających uwagę na taki nowoczesny i europejski szlif.


Nie sądzę, by to było przemeblowanie. To stabilna struktura.

.
Jego wynik jest fantastyczny. Ale kampania była nieźle zrobiona. Wszyscy w PiS zrobili swoje. Ziobro zrobił świetny wynik, a spin-doktorzy też osiągnęli optymalne wyniki. Nie należało spodziewać się cudu, że w całej Polsce zdobędziemy 80 proc. głosów.


Ja ich nie dostrzegłem. A nawet gdyby były to nie ja jestem od ich wytykania. To już zadanie dziennikarzy i naszych oponentów politycznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj