Dziennik Gazeta Prawana logo

Frasyniuk zły na Tuska: Zmusza mnie, bym kombinował

8 listopada 2012, 11:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Władysław Frasyniuk
Władysław Frasyniuk/Newspix
To nie jest kraj dla małych i średnich przedsiębiorców - mówi Władysław Frasyniuk, działacz "Solidarności" w czasach PRL, potem polityk, a dziś przedsiębiorca. W rozmowie z "Dużym Formatem" utyskuje na rząd Donalda Tuska i polską rzeczywistość, która jego i innych prowadzących własne biznesy zmusza do kombinowania.

Frasyniuk nie kryje rozżalenia rzeczywistością, z jaką przychodzi się borykać polskim przedsiębiorcom. Były polityk, który ma firmę transportową, opowiada m.in. o konieczności kombinowania, co w języku oficjalnym nazywa się "optymalizacją podatkową". - tłumaczy. Dodaje, że rozwiązaniem byłoby stworzenie przez państwo przejrzystych reguł - wtedy. 

Innym przykładem jest - według Frasyniuka - prawne umocowanie relacji pracownik-pracodawca. - przekonuje. Przyznaje również, że kilka lat temu rząd zmienił zasady rozliczania kierowców i wzrosły koszty działalności firm transportowych, jego pracownicy sami zaproponowali mu, by pozostał przy starych zasadach, oczywiście nielegalnie. 

Frasyniuk do tej pory - jak mówił - kierował się w dużej mierze etosem solidarnościowca i zasadą tworzenia standardów. Ale teraz sam szuka sposobu na ominięcie podatków i pobierania przez państwo składek, by z pensji więcej pieniędzy szło do kieszeni pracownika. 

Wspomina również niedawną rozmowę z Tadeuszem Mazowieckim na temat obecnego premiera. - ubolewał. 

Jak pozytywny przykład wskazuje Niemcy, gdzie otworzył filię swojej firmy. Opowiada o sytuacji, kiedy zginęły faktury - ani biuro rachunkowe, ani nawet skarbówka nie robiły im z tego powodu problemów, pytały raczej, jak mogą pomóc. - opowiadał Frasyniuk. Wspomniał też o innej kuriozalnej sytuacji - kupno samochodu firmowego w Niemczech jest znacznie tańsze niż w Polsce. - wyliczał. On sam, jak przyznał, jeździ bankowozem, czyli autem przystosowanym do przewozu gotówki, papierów wartościowych. Dlaczego? - mówi ze śmiechem. Ale chwilę potem dodaje już zupełnie serio: Dlaczego państwo nie traktuje mnie poważnie.

Frasyniuk dodaje, że sam zastanawiał się, czy nie zarejestrować swego auta w Niemczech - tym bardziej że mandat z fotoradaru ustawionego w Polsce nie trafi do kierowcy, jeśli jechał on samochodem na niemieckich numerach. - stwierdził. A jemu zdarza się łamać przepisy, bo - jak stwierdził - . 

Jego drogówka czasami rozpoznaje. Opowiadał sytuację, w której raz zdarzyło mu się wręczyć policjantowi łapówkę:. Innym razem, kiedy wiózł kolegę i został zatrzymany, usłyszał rozmowę policjantów:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Duży Format
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj