Europoseł uważa, że decyzja Parlamentu Europejskiego, który przyjął rezolucję odrzucającą porozumienie w sprawie unijnego budżetu, jest złą decyzją dla Polski.
- mówi Migalski.
- dodaje europoseł.
Migalski przypomina, że podobnie jak PO, także europosłowie SLD nie byli w stanie przekonać frakcji socjalistów do odrzucenia rezolucji. To zdaniem europosła PJN oczywiście nie zamyka drogi do przyjęcia unijnego budżetu, ale wszystko mocno się opóźni. Teraz rozpoczną się negocjacje między Parlamentem i Radą Europejską, które powinny przynieść wspólne stanowisko. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, a Parlament ponownie odrzuci propozycję Rady, obowiązywać będą budżety roczne. Ostateczne głosowanie nad nowym dokumentem odbędzie się w czerwcu lub w lipcu.
- uważa Migalski.