Tomasz Terlikowski komentuje sprawę cofniętej przez władze Uniwersytetu Warszawskiego pracy doktorskiej Marka Goliszewskiego. Doktorat biznesmena wzbudził wiele emocji. Pojawiające się zarzuty dotyczyły poważnych braków warsztatowych i metodologicznych, które dyskwalifikowały jego obronę.
- pisze na łamach "Rzeczpospolitej" publicysta. -- dodaje Terlikowski, zaznaczając, że .
Publicysta przypomniał przy tej okazji tematy wykładów, jakie wygłoszono na konferencji naukowej na Uniwersytecie Warszawskim w ubiegłym tygodniu.
- drwił Tomasz Terlikowski.
Jednak jego felieton spotkał się ze zdecydowaną odpowiedzią. I nie chodziło o reakcję warszawskiej uczelni.
- zwróciła się do Terlikowskiego redakcja "Tygodnika Powszechnego" za pośrednictwem Twittera. - - argumentowała redakcja.
@tterlikowski Czy możemy prosić o sprostowanie nieprawdziwej informacji, podanej przez Pana w dzisiejszej Rzeczpospolitej... 1/2
— Tygodnik Powszechny (@tygodnik) listopad 4, 2014
@tterlikowski ...chodzi o zdanie "ks. Adam Boniecki, który z pasją atakował Marka Goliszewskiego". Podobne zdarzenie nie miało miejsca. 2/2
— Tygodnik Powszechny (@tygodnik) listopad 4, 2014
Tomasz Terlikowski szybko zareagował. Przyznał się do błędu, przeprosił i obiecał, że sprostuje nieprawdziwą informację. - - napisał na Twitterze.
@tygodnik Księdza redaktora i czytelników przepraszam.
— Tomasz Terlikowski (@tterlikowski) listopad 4, 2014
@tygodnik Zgoda. Ja mogę sprostować w najbliższym felietonie. I przeprosić też.
— Tomasz Terlikowski (@tterlikowski) listopad 4, 2014