Dziennik Gazeta Prawana logo

Beata Stasińska: Od książek zależy poziom cywilizacyjny społeczeństwa

26 października 2018, 17:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Beata Stasińska Fot. Maksymilian Rigamonti
Beata Stasińska Fot. Maksymilian Rigamonti/Dziennik Gazeta Prawna
Choć w przyszłym roku będziemy świętować 30-lecie wolnej gospodarki, nikt przez ten czas nie zajął się rynkiem książki. Agresywna polityka rabatowa, promocyjne „opłaty dodatkowe”, upadek księgarstwa, brak porozumień branżowych i przepisów, które chroniłyby interesy wydawców i autorów, to tylko niektóre jego wypaczenia. A przecież od książek zależy poziom cywilizacyjny społeczeństwa – mówi Beata Stasińska, legenda polskiego rynku wydawniczego, twórczyni W.A.B.

Magdalena Rigamonti: Co to są targi książki?

Beata Stasińska: W Polsce? To kiermasze.

Tak pani mówi o międzynarodowych targach książki, warszawskich czy o krakowskich, które właśnie się zaczynają?

Jestem za tym, żeby rzeczy nazywać po imieniu. Kiermasz to kiermasz.

A targi?

A targi międzynarodowe to miejsce, gdzie się handluje prawami autorskimi; sprzedaż książek, spotkania z autorami, są w zasadzie przy okazji. Targi są we Frankfurcie, są w Londynie, książki dla dzieci – w Bolonii. Są tam, gdzie przyjeżdża wielu wystawców zagranicznych i gdzie inicjuje się lub dochodzi do nabywania i sprzedawania licencji na konkretne tytuły. W Polsce od lat działają subagencje reprezentujące zagranicznych wydawców i agentów. To za ich pośrednictwem polscy wydawcy kupują zwykle prawa, ale i tak jeżdżą na targi do Londynu i Frankfurtu, bo tam spotyka się cały wydawniczy świat. Jeszcze niedawno, gdy byłam redaktorką naczelną czy prezeską W.A.B., miałam podczas targów – a do Frankfurtu jeżdżę od 1993 r. – spotkanie co pół godziny.

Czytelnicy są tam zbędni?

Nie tyle zbędni, co niepożądani. Autorzy być może powinni sobie oszczędzić widoku kilkuset tysięcy nowych książek w ośmiu wielkich halach, bo to działa depresyjnie.

Bo słyszą, że literatura to po prostu biznes?

Jak to na targach. Wydawcy i agenci na ogół bardzo je lubią, bo w ciągu dwóch, trzech dni są w stanie załatwić mnóstwo spraw. W centrum agentów, gdzie nie każdy ma wstęp, stoi 1700 malutkich stoliczków i przy każdym siedzi wydawca albo agent.

Beata Stasińska - legenda polskiego rynku wydawniczego, twórczyni W.A.B

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj