Dziennik Gazeta Prawana logo

Zawada do Rigamonti: To jest czas, żeby artyści wypowiadali się w ważnych sprawach

15 listopada 2018, 20:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacek Mikołajczyk i Marcin Zawada z Teatru Syrena Fot. Maksymilian Rigamonti
Jacek Mikołajczyk i Marcin Zawada z Teatru Syrena Fot. Maksymilian Rigamonti/Dziennik Gazeta Prawna
To jest czas, żeby artyści wypowiadali się w ważnych sprawach, by dawali znak widzom, że rzeczywistość ich obchodzi, że to co, się dzieje w Polsce, na świecie, to nie coś wyimaginowanego - mówi Marcin Zawada w rozmowie z Magdaleną Rigamonti.

Magdalena Rigamonti: 30 proc. warszawiaków głosowało na Patryka Jakiego, którego partia przed samymi wyborami wypuściła antyuchodźczy spot.

Marcin Zawada: I my robimy teatr także dla nich. Może nie znają historii, może nie wiedzą, kim był Bem, jak miał otwartą głowę, co by powiedział na takie podburzanie ludzi.

Jacek Mikołajczyk: Funkcjonujemy w publicznym systemie, mamy podpisane czteroletnie kontrakty do 2021 r. i czujemy, że chcemy się wtrącać. Nienachalnie, nie z butami, ale jednak chcemy się wtrącać.

Nawet w „Rodzinie Addamsów” są jakieś przytyki do współczesnej Polski.

J.M.: Niewielkie, w zasadzie mrugnięcia okiem. Ironizuję oczywiście.

M.Z.: W PRL-u Syrena była teatrem puszczającym oko do widza. Tutaj przychodzili i ci, co byli za, i ci, co byli przeciw. W tych pozornie błahych monologach były przemycane ważne polityczne treści. I uznaliśmy, że warto do tego wrócić.

J.M.: Robimy teatr muzyczny, w którym również w przedstawieniach stricte rozrywkowych pojawiają się aluzje. Niekoniecznie muszą być polityczne. Obyczajowe też są od razu wyłapywane przez publiczność. „Rodzina Adamsów” jest pozornie konserwatywna w wymowie, bo mówi o wartościach rodzinnych, ale z drugiej strony mówi też o tym, że należy akceptować inność.

A tam inność. Wszystkie dziwactwa.

J.M: No właśnie. I można sobie pod to podłożyć wszystkie inności, wszystkie mniejszości. Kategoria innego jest opisywana w refleksji humanistycznej, a kultura popularna się tym zajmuje.

„Nie będą rządzić nami JAKIEŚ mniejszości”– to jeden z polityków w sprawie parady równości w Lublinie.

J.M.: Mamy wrażenie, że polski teatr, nawet ten popularny, zawsze potrafił ustawić się troszeczkę pod wiatr. Słonimski pisał komedię o prawicowcu antysemicie, który się okazuje Żydem... To jest rodzaj terapii, nauki, przystawienia lustra do społeczeństwa.

M.Z.: Być może to jest czas, żeby artyści wypowiadali się w sprawie, by dawali znak widzom, że rzeczywistość ich obchodzi, że to co, się dzieje w Polsce, na świecie, to nie coś wyimaginowanego.

J.M.: W wielu teatrach jest polityka.

CAŁY WYWIAD W PIĄTEK MAGAZYNIE "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj