Klęska polskiego grafenu. Śmiercią naturalną umrze w Polsce każda nowatorska technologia [FELIETON]

| Aktualizacja:

Zacznijmy na rozgrzewkę od dwóch zagadek...

wróć do artykułu
  • ~taka historia
    (2019-02-11 01:39)
    Ze wszechmiar słuszne konkluzje autora. Znam to z własnego doświadczenia. A na koniec: no i po co ci to było?
  • ~Adam
    (2019-02-11 02:08)
    Problem polega na tym, że taki wynalazca ma zostać wtloczony do jakiegoś urzędu, instytutu lub państwowej spółki. Zamiast pozwolić mu się samodzielnie rozwijać, ewentualnie kosztowniejsze rzeczy tanio skredytować to państwo chce wszystko zawlaszczyc. To się nie może udać.
  • ~grafiki
    (2019-02-11 08:35)
    Skoro nikt się o naszą technologię nie bije i nikt jej nie kopiuje to znaczy, że są tańsze i lepsze.
  • ~B.T., Zabrze
    (2019-02-11 09:31)
    Instytut Technologii Materiałów Elektronicznych "zużył" już 65 milionów PLN w gotówce z budżetu państwa na badania tzw. polskiego grafenu. Brak, niestety, wyników badań którymi zainteresowałoby się jakiekolwiek przedsiębiorstwo. Z różnych doniesień wynika, że w tym Instytucie wszyscy się "pogryźli". Nie dziwię się przy takiej ogromnej forsie, tak bywa. To tak ogólnie. Szczegółowo to Instytut przyjął złą koncepcję naukową, jak czytamy zajął się "wzmacnianiem stopów metali i innych materiałów". Można było dowiadywać się z prasy jak to polscy naukowcy konstruują różne budowle i maszyny wzmocnione grafenem. Tylko, że Grafen to tylko cieniutka, poniżej 1 nanometra (1/1 000 000 mm) warstewka, niewidoczna ani gołym okiem, ani pod mikroskopem optycznym, ani nawet mikroskopem rentgenowskim. I co z tego że wytrzymałość tej warstewki grafenu jest nawet 100 razy większa niż np. stali, skoro stal o grubości 100 x 1 nm = 100 nm, czyli 0,1 mikrometra, czyli 0,0001 mm (grubość niewidoczna nawet pod mikroskopem optycznym) w materiałach konstrukcyjnych jest krocie razy tańsza od tego grafenu polskiego. Oczywiście. Grafen ma potencjał zastosowania, i nad tym mądrzy ludzie pracują, ale tam gdzie chodzi o zjawiska powierzchniowe lub elektronowe, ale w tych dziedzinach to, proszę mi wybaczyć, polscy najlepsi naukowcy to "cienkie bolki". Szczytem nieznajomości rzeczy tzw. polskich grafenowców jest ich rozpowszechniany sposób otrzymywania grafenu. Mówia tak: weź taśmę klejącą, przylep do czystego grafitu, zerwij z niego taśmę z warstwą grafenu i przenieś na powierzchnię płytki miedzianej; będziesz miał polski grafen. Ludzie!!! Nie ten poziom wymiarowy! Podpowiem. Można by to zrobić tak. Człowiek musiałby zmniejszyć się milion razy, wziąć rolkę taśmy przylepnej, też tyle razy zmniejszonej... Pozdrawiam polskich tzw. naukowców.
  • ~Bff bcc d
    (2019-02-11 10:20)
    GRAFEN??????? SAMOCHOD niech najpierw wyprodukuja wlasny...
  • ~malitki
    (2019-02-11 10:24)
    Jestem z okolic poznania i mam przeświadczenie że ktoś kładzie łapę nad tym aby Polski biznes nawet ten drobny został zniszczony . Kilka lat wstecz nie zdawałem sobie sprawy jak urzędnicy mogą zniszczyć inicjatywę i chęć działania . Jeżeli by się tak przyjrzeć co nimi powoduje że są tak destrukcyjni to aby to uzasadnić WYSTARCZY OBEJRZEĆ SOBIE FILM NAJDŁUŻSZA WOJNA NOWOCZESNEJ EUROPY .
  • ~putto
    (2019-02-11 11:09)
    PIS by wsparło grafen gdyby był PISowski a tak nie poprą bo POwski
  • ~Adi
    (2019-02-11 15:03)
    Mysle, ze jak ktos zamknie boladzką wujnie na 4 spusty, dzrzwi zamuruje i odczeka az tam wszystko zdechnie zrobi najlepszy interes 1000 lecia
  • ~to nie my, to oni
    (2019-02-11 16:16)
    Gdyby nie te klotnie wewnetrzne i zaleznosci miedzy podwladnymi i szefami wszedzie tam, gdzie chodzi o duze pieniadze to moznaby bylo zrobic niejeden biznes. No ale najlepiej ukryc ta nasza wade i oskarzyc za to zagranice. Jakze to prymitywne i bzdurne ale "patriotyczne"...
  • ~Jerzy1208
    (2019-02-11 17:34)
    U nas to już tradycja. Taki z nas naród frajerów. Koń by się uśmiał.
  • ~Grafenowy Pokój Zagadek
    (2019-02-11 20:19)
    La Vida y La Vivienda "Desfalcos"
  • ~Jasio
    (2019-02-12 00:29)
    Z grafenu dla elektroniki nie będzie NIC. Bo elektronika wymaga monokrystaliczności, wiedział to już Shockley (jeden z trzech wynalazców tranzystora), a grafen to tylko płatki o wielkości ok. 1 mikrona i z wielu przyczyn zupełnie nie nadają się dla elektroniki. Grafen to cwaniacki interes paru naukowców, których nie stać na poważne wyniki w praktycznej dziedzinie, to sprzedają (za granty) obiecanki szklanych gór. Strupiński został zwolniony z ITME przez wówczas nowego dyrektora za niejasnosci na granicy współpracy prywatnej firmy Strupińskiego z pracownią w ITME, którą Strupiński kierował. To wiadomo w środowisku. Stary dyrektor ITME zapewne próbuje się odgrywać za zwolnienie i jego, niestety opowiada po redakcjach bzdury korzystne dla siebie. W środowisku chodzą wieści, że cały ten grafen, na który poszło mnóstwo pieniędzy podatnika, to były obiecanki dla naiwnych. Że Tusk dał się nabrać to nie dziwota, ale nawet PAD też myslał, ze grafen jest na serio. NIestety jest częsć naukowców, wcale niemała, którzy traktują naukę jak źródło łatwych dochodów, gdzie mozna obiecac wszystko, bo kto "naukowca" sprawdzi czy mówi prawdę, czy uprawia zwykłe naciagactwo grantowe, czyli oszukuje tzw. podatnika. Środowisko takich obiecywaczy w nauce rozrosło się ogromie, Gospodarka nic z tego nie ma właśnie dlatego, ze niemała cześć naukowców traktuje naukę jak dojną krowę. I jak wiadomo, ręka rękę myje.
  • ~Julka
    (2019-02-12 02:42)
    Brawo pis, niszczyć co polskie do końca jak stadniny koni
  • ~Mik
    (2019-02-12 08:00)
    Co tam grafen. Za to jesteśmy potęgą w stawianiu najwyższych Chrysytusów, pomników JPII, AK, LK..
  • ~La Vivienda "desfalco"
    (2019-02-12 09:11)
    Ale przecież już Michael Faraday mówił, przy okazji swoich słynnych odkryć zjawisk elektromagnetyzmu, w tym indukcji elektr.- dynamicznej, a w odp. na pytanie: "Do czego to posłuży?" - "Her Majesty", lub "His Majesty" - "nie wiem do czego to posłuży, wiem, że Jego Wysokość, w przyszłości - owoce tych wynalazków - z pewnością opodatkuje" (przynosić będą korzyści)
  • ~Możliwości jest wiele
    (2019-02-12 09:25)
    Dla mnie grafen ultralekki, cienki, superprzewodzący ciepło, elektryczność, względnie bardzo wytrzymały - jest przykładem materiałów przyszłości - zaawansowanej inżynierii materiałowej. Warto więc, jako pierwszy, w tym względzie Kraj, taki "przypadek", czy "wstęp" do zaawansowanej inżynierii materiałowej - studiować, badać, rozwijać dla samego tylko tego "przypadku. A konkretniej, to upatrywałbym jego zastosowanie także - w budowie ultradużych, ultralekkich teleskopów z lustrami parabolicznymi w stanie nieważkości pracujących, jak i na Ziemi, ze względu na prawdopodobieństwo realnej możliwości - stosunkowo łatwego stworzenia sprawnego mechanizmu korekcji geometrii - podłoża lustra teleskopu o średnicy grubo powyżej 100 metrów w jego konstrukcji. Tutaj tylko roździelczość takich urządzeń ograniczana byłaby (liniowo) bardziej przez długość fali optycznej i dyfrakcję, niźli przez średnice teleskopów.
  • ~Destajero de la Vivienda Desfalco
    (2019-02-12 10:55)
    "TenKraj" tak już ma, można podać przykłady, a realne życiowe - istne - "upadki algorytmiczne, zabiegowe, metrologiczne, metodologiczne, teorii przetwarzania informacji, zastosowań, innowacji, w przemyśle, etc.", gdzie "formalnie" tylko, to są jednak, niemniej "sukcesy" NiOŚ. Skończyło się, jak się skończyło. A notable-profesorkowie, i ich nawet - wnukowie, prawnukowie - tera niezmiennie "górą". Tak toczy się "TenKraj" za Bawi-Karła PiC - tańczącego dla Rosji, Niemiec i Austrii, a wcześniej za Włodarza Piekielnie Haratanej Gały po E.U.
  • ~Lech, Boston, USA
    (2019-02-12 14:58)
    To się ciągnie od wczesnej komuny! Niszczony był dosłownie każdy wynalazek, każde znaczące osiągnięcie polskiej myśli naukowej czy technicznej. Można by długo wymieniać. To nie żaden przypadek. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że Polska nadal w rzeczy samej rządzona jest z zagranicy i nie ważne jaka to aktualnie opcja, bo NIKOMU nie zależy na rozwoju i sile Polski, a WSZYSTKIM zależy na jej marginalizacji. Od przedwojny w Polsce bardzo krótko był tylko jeden rząd kierujący się wyłącznie polską racją stanu, rząd św. pam. Pana Olszewskiego. Dlatego MUSIAŁ upaść! Dwukrotnie była szansa na zupełne niemal się uniezależnienie: po upadku ZSRR i za rządów Olszewkiego. Co mamy dziś – każdy widzi!
  • ~[ ╲╱]♫[├─┤]
    (2019-02-12 17:46)
    Nie wiem po co pan pisze felieton myląc całą masę rzeczy - Owszem Apple zostało zbudowane w garażu i było oferowane jako produkt dla hobbystów - nie było pierwszym tego typu produktem na rynku i co najważniejsze to były trochę inne czasy - dziś linia do produkcji układów scalonych to wydatek rzędu kilku miliardów dolarów... podobnie jest z badaniami podstawowymi a do takich zaliczyłbym technologie niebieskiego lasera (tak naprawdę chodziło o hodowle GaN na substratach Si/SiC) czy grafenu - co z tego ze wymyślamy tego typu rzeczy gdy nie mamy przemysłu który mógłby zacząć korzystać z takich innowacji i oferować nie technologie czy półprodukty ale głowę, dojrzale rozwiązania - choćby komponenty. A co do naszego podwórka - jest pan zbyt młody by wiedzieć ze w RWPG to ZSRR decydował o tym czym mogą i czym nie mogą zajmować się państwa RWPG - w Polsce uwalano cala masę pomysłów, w wypadku K-202 problemem po pierwsze wysoka dewizochłonność tej maszyny (praktycznie wyłącznie z importowanych podzespołów) co gorsza PRL nie posiadał dewiz z innych źródeł niż eksport surowców (głównie węgla). Można byłoby dużo napisać ale za zniszczenie wielu innowacyjnych pomysłów na gotowe produkty odpowiedzialność ponoszą ludzie z PZPR których tak bardzo broni dzisiaj totalna opozycja. I już ściśle z faktami koncepcje K-202 rozwinięto i skomercjalizowano później w postaci bardzo udanej maszyny Mera 400 (nie, nie przeczyta pan o niej na Wikipedii). I nie wiem czy wie pan co było takiego innowacyjnego w koncepcji tak K-202 jak i Mery 400 - to były maszyny asynchroniczne - nie wymagające tzw "zegara" - wszystkie procesory obecnie są maszynami synchronicznymi i zużycie prądu jest proporcjonalne do częstotliwości taktowania - w wypadku maszyn asynchronicznych tego problemu nie ma.
  • ~Marcin K.
    (2019-02-13 00:51)
    Przykre. Po prostu przykre. Nasza mentalność cholernie odstaje od państw cywilizacyjnie bardziej rozwiniętych.

Może zainteresować Cię też: