Uff. W końcu. Ile jest warta ziemia, na której stał Teatr Żydowski?

Nie wiem dokładnie.

Do kogo należy?

Należała do TSKŻ-tu, który sprzedał ziemię Ghelamco. Amerykański Joint (Amerykańsko-Żydowski Połączony Komitet Rozdzielczy – red.), który chciał wybudować teatr dla polskich Żydów i Idy Kamińskiej, nie chciał przekazać środków podległemu komunistycznej władzy państwowemu Teatrowi Żydowskiemu. Dlatego właścicielem budynku i ziemi został TSKŻ. Przy czym zapisano, że w tym miejscu ma zawsze być teatr żydowski.

Ghelamco to firma budująca wieżowce.

W miejscu, gdzie tętniło życie żydowskie, gdzie stał teatr, teraz jest parking samochodowy.

Czyli kto ma z tego pieniądze?

Proszę pytać TSKŻ.

Pani Gołdo, pytam, bo to chodzi o żydowską kulturę, żydowskie dziedzictwo.

Dziedzictwo żydowskie zostało sprzedane. Nie chcę więcej o tym mówić.

Dlaczego?

Wiem, że każde moje słowo w tej sprawie jest zauważane. A ja jestem dyrektorem teatru bez teatru. Wynajmujemy miejsca w całej Warszawie. Udało mi się podnieść ten teatr, utrzymać wszystkie piony, zespół aktorski. Kiedy poznałam reżyserkę Maję Kleczewską, proponując jej reżyserię „Dybuka”, powiedziałam: Maju, chciałabym trochę przewietrzyć teatr, ale bez przeciągu. Wczoraj graliśmy siódmy raz „Śpiewaka jazzbandu”. Dziesięciominutowa owacja na stojąco. Na „Rejwach” w reżyserii Andrzeja Krakowskiego nie ma biletów. Nasz teatr liczy się na mapie Polski. Kierownikiem literackim jest Remigiusz Grzela. Najlepsze, co nam się mogło w teatrze przydarzyć. Znowu jeździmy po świecie. W przyszłym roku zaczynamy świętować 70-lecie teatru.

Pieniądze z MKiDN, z budżetu państwa?

Jesteśmy finansowani z budżetu miasta stołecznego Warszawy i przez MKiDN. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła ogłosić, co z teatrem, co z naszą siedzibą.

Teatr Żydowski stał w jednym z najdroższych miejsc w Warszawie, w samym Śródmieściu.

Oczywiście i zdaję sobie z tego sprawę.

Nie uważa pani, że powinien stanąć w miejscu, które należało do Żydów, które zostało odzyskane?

W jakim na przykład?

Przecież od lat 90. tereny należące przed II wojną do społeczności żydowskiej są odzyskiwane przez instytucje żydowskie.

Nie mam do nich dostępu.