Dziennik Gazeta Prawana logo

Dunin: Rymkiewicz nie ma szans na Nobla. Tam w cenie jest inny światopogląd [WYWIAD]

17 października 2019, 20:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kinga Dunin Fot. Darek Golik
Kinga Dunin Fot. Darek Golik/Dziennik Gazeta Prawna
Literatura światowa jest w przeważającej części literaturą liberalną i takie też są nagrody literackie - mówi w rozmowie z Robertem Mazurkiem Kinga Dunin, polska publicystka, pisarka i feministka.

Robert Mazurek: Nobel, podobnie jak Oscary, ma swój światopogląd?

Kinga Dunin: Literatura światowa jest w przeważającej części literaturą liberalną i takie też są nagrody literackie.

I zaraz pani powie, że tylko literatura lewicowa jest coś warta.

Nie powiem tak, bo choćby Jarosław Marek Rymkiewicz jest świetnym pisarzem, nie mam wątpliwości co do wartości jego literatury, a jest konserwatystą pełną gębą. I nie ma szans na Nobla.

Ze względu na poglądy?

Oczywiście musiałabym się przyjrzeć dokładniej literackim Noblom, ale tam rzeczywiście innego rodzaju światopogląd jest w cenie. Trochę się temu nie dziwię.

Ja też nie.

Bez wieloznaczności nie ma literatury, a tę zapewnia liberalizm, bo jest bardziej otwarty, daje możliwości większego manewru, bez oceniania, osądzania.

Herbert też nie dostał Nobla.

I Zagajewski ciągle nie dostał.

Gdyby Tokarczuk miała inne poglądy i wzywała do głosowania na Konfederację, to miałaby szansę na Nobla, Bookera?

Przecież to nie jest tak, że w swych książkach opowiada się jednoznacznie za jakimiś projektami politycznymi.

Ale wszyscy znają jej poglądy.

Oczywiście, że za nagrodami literackimi – nie tylko tymi światowymi, polskimi również – stoją różne racje…

Różne interesy…

Tylko że nie nagradza się literatury jednoznacznej. Ceniony jest chociażby Houellebecq…

…który nie jest jednoznaczny, zgoda.

I można go nie lubić jako konserwatysty i mizogina.

Konserwatysty? Żaden konserwatysta nie nazwałby Houellebecqa konserwatystą.

A moim zdaniem nim jest. Tak samo tegoroczny noblista, Peter Handke, który też wywołuje wiele kontrowersji i z pewnością nie jest jednoznaczny.

Za co Polacy pokochali Tokarczuk?

Za połączenie progresywizmu z łagodnością.

A w czym się ta postępowość przejawiała?

W otwartości na inne możliwości świata, na to, że nie musi być tak, jak jest i można pomyśleć inaczej. Było to jednocześnie otwarcie bardziej na nieznane niż na jakieś utopijne pomysły. To odpowiada mentalności czytelników, których nie szokują ekscentryczne pomysły, typu "tu upiekę tort z muchomora, a tu mężczyzna będzie karmił piersią, a tu jeszcze Bóg zmienia świętej kobiecie płeć".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj