Dziennik Gazeta Prawana logo

Pipes: Putin jak Chomeini

3 grudnia 2007, 01:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pojawiają się pogłoski, że władze chciałyby stworzyć dla Władimira Putina jakieś zupełnie nowe stanowisko, zupełnie ponad obecnym systemem politycznym. W języku pojawił się termin odpowiadający znaczeniem słowu "wódz”. Podobnym stanowiskiem jest choćby Najwyższy Przywódca w Iranie, funkcja stworzona kiedyś dla ajatollaha Chomeiniego. Być może taka jest właśnie przyszłość Putina - zastanawia się w DZIENNIKU historyk Richard Pipes.


: Nie ma co do tego wątpliwości. Zwycięstwo Jednej Rosji to pewnik. Byłem w Moskwie trzy tygodnie temu - tam w ogóle nie było afiszy innych partii. Z kolei w telewizji nie występował właściwie nikt poza Putinem, który przecież jednoznacznie popiera Jedną Rosję.


Nie sądzę, żeby to była właściwa reakcja. Rządy nie powinny się wtrącać w wybory w innym kraju. Rosja jest w końcu suwerennym krajem: skoro tak przebiegają u nich wybory, to ich sprawa. To opinia publiczna, a nie rządy, powinna reagować na takie naruszenia, jak brak międzynarodowych obserwatorów czy ustawiczne gnębienie opozycji.


Do tego, co dzieje się w Rosji, należy podchodzić pragmatycznie. Nie ma sposobu, żeby cokolwiek można w niej było zmienić przez potępianie. Poza tym podkreślam - Putin i jego koledzy nie wprowadzają swoich rządów siłą. Rosjanie chcą takiej władzy. To element znacznie szerszego zjawiska. Studiowałem badania rosyjskiej opinii publicznej z ostatnich dziesięciu lat i wynika z nich jasno, że mieszkańcy Rosji chcą polityki jednopartyjnej oraz silnego wodza. Uważają, że system wielopartyjny jest do niczego, a demokracja wprowadza jedynie chaos i przestępczość. Według większości Rosjan, we wszystkich krajach na świecie - nie tylko u nich - obywatele nie mają żadnego wpływu na politykę rządu.


Widocznie Kreml boi się jakiejś kolorowej rewolucji jak na Ukrainie czy w Gruzji. Boi się, że ludzie zaczną się zbierać, a gdy zbierze się ich np. kilkadziesiąt tysięcy, to mimo tego, że w skali kraju są mniejszością - doprowadzą do jakichś niepożądanych przemian.

Tymczasem opozycja w Rosji ma może 10 procent poparcia. Nie więcej. To bardzo dzielni ludzie, ich trzeba popierać. Lecz nie mają oni specjalnego wpływu na to, co dzieje się w kraju. A ludzi obchodzi silna władza, a nie sposoby jej ustanowienia. Rząd ma rządzić i pozwolić ludziom żyć. Gwarantami tego stylu są Jedna Rosja i Władimir Putin.


Być może, jak spekulują media, zostanie premierem. Innego stanowiska zapewniającego niekwestionowany wpływ na władzę obecnie w Rosji nie ma. Lecz już pojawiają się pogłoski, że władze chciałyby stworzyć dla niego jakieś zupełnie nowe stanowisko, zupełnie ponad obecnym systemem politycznym. W języku pojawił się termin odpowiadający znaczeniem słowu "wódz". Podobnym stanowiskiem jest choćby Najwyższy Przywódca w Iranie, funkcja stworzona kiedyś dla ajatollaha Chomeiniego. Być może taka jest właśnie przyszłość Putina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj