Dziennik Gazeta Prawana logo

SLD cynicznie gra śmiercią Barbary Blidy

12 grudnia 2007, 00:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barbara Blida została wykreowana przez SLD niemalże na męczennicę obozu postkomunistycznego. Jednak wynika to nie tyle z pamięci o tragicznie zmarłej, lecz z zimnej, politycznej kalkulacji - pisze w DZIENNIKU Ryszard Bugaj.

To oburzające, że przewodniczącym komisji śledczej ds. śmierci Barbary Blidy ma być Ryszard Kalisz, i to w atmosferze zbliżającej się kolejnej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Dziwi nie tylko jego kandydatura wysunięta przez SLD, ale i zgoda na nią ze strony Platformy. Pracom takiego ciała powinien przewodniczyć ktoś, kogo przywiązanie do wartości demokratycznych - wolności, praworządności - jest nieco bardziej ugruntowane. A u Ryszarda Kalisza jest ono wciąż dość świeżej daty.

Na jego miejscu powinien znaleźć się więc ktoś, kto o prawa obywatelskie walczył w czasach, gdy odwaga jeszcze tak nie staniała jak obecnie. Mówię to jako gorący zwolennik powołania komisji śledczej i wyjaśnienia, co ekipa PiS ma w tej sprawie za uszami.

Mam niestety poczucie, że w tej sprawie Sojusz Lewicy Demokratycznej, może nie dosłownie i nie wprost, ale zbyt często przekracza pewną cienką granicę. Barbara Blida nie stała się przecież ofiarą politycznego mordu, lecz popełniła samobójstwo. Oczywiście mogło ono być następstwem nagannych poczynań w organach ścigania - absolutnie tego nie neguję. Ale to wciąż jest samobójstwo. Politycy SLD zdają się czasem o tym nie pamiętać.

Przypomina mi się w związku z tą sprawą historia, z którą zetknąłem się w telewizyjnym programie Elżbiety Jaworowicz. Dyskusja toczyła się na temat eksmisji i jedna z kobiet opowiedziała o swoim mężu, który popełnił samobójstwo w przekonaniu, że jego rodzinę czeka eksmisja z powodu niezapłaconych rachunków. Tak się składa, że ustawę zezwalającą na takie eksmisje przeforsowała niegdyś Barbara Blida. Ostatnią rzeczą, którą chcę przez to powiedzieć, jest obciążanie jej jakąkolwiek odpowiedzialnością za śmierć tego człowieka. Ale ten przykład każe nam bardzo starannie rozważać kwestie odpowiedzialności za śmierć, którą ktoś sobie sam zadaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj