Dziennik Gazeta Prawana logo

PPS lepsza od Zapatero

2 czerwca 2008, 01:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12.07.2006 WARSZAWA REDAKCJA AXEL SPRINGER DEBATA POLITYCZNA 

CEZARY MICHALSKI

FOT IGOR MORYE
12.07.2006 WARSZAWA REDAKCJA AXEL SPRINGER DEBATA POLITYCZNA CEZARY MICHALSKI FOT IGOR MORYE/Inne
Przy okazji kongresu SLD DZIENNIK zapytał, jakie oczekiwania mają dzisiaj Polacy wobec lewicy. Wszystkie dotyczą kwestii społecznych: obrony najbiedniejszych, walki o prawa pracownicze, wyrównania szans w dostępie do edukacji.

Walka z Kościołem znalazła się na szarym końcu, a radykalna obyczajówka w ogóle występuje śladowo.

Jak z tego wynika, Polacy chcą PPS, a nie Zapatero. Chcą lewicy umiejącej tworzyć struktury w zakładach pracy, a nie bawiącej się raz do roku na Paradach Równości. Bardzo wątpliwe, czy tym PPS, który dzisiejszej Polsce bardzo by się przydał, będzie SLD Napieralskiego wspartego przez Pastusiaka, Szmajdzińskiego i innych weteranów. Tych ludzi łączy to co zawsze: nostalgia za PRL i cwaniactwo w wykorzystaniu okazji, które do przetrwania i kariery stworzył im postkomunizm. A ponieważ zawsze po roku 1989 potrafili zadbać wyłącznie o siebie, społeczeństwu nie mając nic do zaproponowania, będą od czasu do czasu wyciągać z szafy zjedzone przez mole sztandary antyklerykalizmu czy radykalnej obyczajówki. Pod rządami Napieralskiego rozkwitnie "Trybuna" i "Przegląd", w sam raz nadające się do mobilizowania emerytów z aparatu PZPR czy MSW, ale żadna lewica się nie odbuduje.

Jednak nasz sondaż to także memento dla różnych środowisk próbujących odbudować w Polsce lewicę bez postkomunistycznego garbu. Droga Zapatero - legalizowanie się obyczajowym radykalizmem czy walką z Kościołem przy zupełnej obojętności na społeczne napięcia dzisiejszego kapitalizmu - w Polsce nie prowadzi do władzy, bo Polska nie jest Hiszpanią.

Hiszpanię najpierw rozdarła wojna domowa, w której obie strony dopuszczały się zbrodni. Później przez pół wieku rządził tam po dyktatorsku Franco, najbardziej archaiczny przywódca w zachodniej części Europy. Wsadzał ludzi do więzień, stosował cenzurę, a hiszpański Kościół długo te rządy wspierał. Dlatego antyklerykalizm jest w Hiszpanii wyborem znacznej części społeczeństwa. I można się tam zasłaniać radykalną obyczajówką, nawet kiedy społecznie i ekonomicznie nie ma się ludziom nic do zaproponowania.

W Polsce Kościół ma inną historię i inny społeczny wizerunek. Większości Polaków kojarzy się on raczej z wolnością niż ze zniewoleniem, nawet jeśli niektórzy politycy czy księża, zasłaniając się jego autorytetem, wygadują dzisiaj głupoty. Dlatego lewica zapaterowska będzie w Polsce pośmiewiskiem. Co najwyżej, zabawką w rękach nudzących się prawicowców. Ziemkiewicz w sezonie ogórkowym poświęci jej kolejny prześmiewczy felieton, Wildstein pokaże ją palcem jako przerażający przykład demoralizującego wpływu Unii Europejskiej na umysły Polaków. Ale żadnego innego znaczenia lewica obyczajowa w Polsce uzyskać nie może. A już szczególnie śmieszna będzie pod wodzą Napieralskiego i Pastusiaka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj