Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyborczy reset PiS. Już widać wiele poważnych problemów związanych z tym pomysłem

7 maja 2020, 00:36
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Głosowanie korespondencyjne. Wybory prezydenckie. Karta do głosowania
<p>Głosowanie korespondencyjne. Wybory prezydenckie. Karta do głosowania</p>/ShutterStock
Korekta umowy koalicyjnej i ustawy korespondencyjnej to efekt porozumienia PiS z Jarosławem Gowinem w sprawie wyborów. 

PiS zdecydował się na wariant, w którym wybory zarządzone na 10 maja zostaną unieważnione. Plan zakłada rozpisanie nowych elekcji, najprawdopodobniej na lipiec. Jednak już widać wiele poważnych problemów związanych z tym pomysłem.

Rano mamy się dowiedzieć, co zmienia się w umowie koalicyjnej PiS i Porozumienia. To efekt ugody lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego z Jarosławem Gowinem w sprawie wyborów prezydenckich. Przewiduje ono, że po 10 maja, gdy wybory się nie odbędą i stwierdzeniu tego faktu przez PKW i Sąd Najwyższy (SN), marszałek Sejmu rozpisze nowe wybory.

Następnie w ciągu 14 dni PKW ma wysłać sprawozdanie z wyborów do Sądu Najwyższego. Stwierdzi w nim, że wybory się nie odbyły. SN, na podstawie tego dokumentu, będzie mógł stwierdzić nieważność wyborów.

Potem marszałek Sejmu wyznaczy termin wyborów w ciągu 60 dni. To oznacza, że kampania wyborcza ruszy od nowa. Jak szacuje nasz rozmówca z rządu, oznacza to, że pierwsza tura możliwa jest 12 lub 19 lipca, zaś druga dwa tygodnie po tych terminach.   - mówi nasz rozmówca.

Ceną, jaką zapłaci Porozumienie za ugodę, jest poparcie ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. To ona ma być podstawą do przeprowadzenia wyborów, choć Porozumienie ma zaproponować jej korekty. Poprawki do ustawy o głosowaniu korespondencyjnym mamy poznać w ciągu 1-2 tygodni. Jak wynika z informacji DGP, to m.in. zwiększenie roli PKW w tym głosowaniu, zmniejszenie tym samym znaczenia dla wyborów ministra aktywów państwowych oraz potwierdzenie dostarczenia pakietu do wyborcy. Sprawą sporną jest to, czy dotychczasowi kandydaci zachowają prawo startu bez ponownej rejestracji w wyborach.

Scenariusz, na który zdecydował się PiS, opisywaliśmy już 29 kwietnia na łamach DGP jako jeden z możliwych wariantów. Jest to wariant daleki od ideału, choć faktycznie wymieniany jako jedno z potencjalnych rozwiązań przez ekspertów. - mówi nam były szef PKW Wojciech Hermeliński. Jego zdaniem nie musi w tej sprawie wypowiedzieć się Sąd Najwyższy. Mogłaby to zrobić PKW po 10 maja, podejmując uchwałę, że do wyborów nie doszło. Na tej podstawie marszałek Sejmu mógłby zarządzić nowe wybory i ustalić z PKW nowy kalendarz wyborczy.

Jarosław Gowin i Jarosław Kaczyński wyraźnie oświadczyli, że w ich koncepcji kluczową rolę odegra jednak i Sąd Najwyższy, i PKW. Przy czym wciąż pozostaje kilka niewiadomych i potencjalnych punktów spornych związanych z zarządzeniem nowych wyborów. Przede wszystkim sporną kwestią dla części prawników jest to, czy Sąd Najwyższy powinien ogłaszać nieważność czegoś, co faktycznie się nie odbyło - czyli wyborów 10 maja. W dalszej kolejności problematyczne mogą okazać się “prawa nabyte” już zarejestrowanych kandydatów. Z obozu PiS na razie dochodzą sprzeczne sygnały odnośnie tego, czy dziesiątka już zarejestrowanych kandydatów będzie musiała na nowo rejestrować komitety i zbierać 100 tys. podpisów. Na ten moment pewne wydaje się to, że trzeba będzie dopuścić do startu ewentualnych nowych kandydatów. Z kolei wszelkie zmiany w składzie wyborczego “peletonu” generują problem związany z drukiem kart wyborczych. Jak wiadomo, miliony kart zostało już wyprodukowanych. Jakiekolwiek zmiany w zakresie kandydatów spowodują, że karty te trafią do niszczarki i trzeba będzie zlecić druk nowych. - - pociesza się polityk partii rządzącej.

Inna sprawą jest polityczna ocena tego co się stało. Gowin osiągnął cel - wyborów w maju nie będzie. PiS natomiast musiał zrezygnować z celu, w który wiele politycznie zainwestował i zgodzić się na przesunięcie wyborów na zasadach, które mogą się okazać dużo mniej korzystne dla Andrzeja Dudy. Start kampanii od nowa daje szanse PO na wystawienie innego kandydata i powrót do gry o drugą turę. Istotne jest też, jak zmieni się umowa koalicyjna Porozumienia z PiS. Jak wynika z naszych informacji, Jarosław Gowin przynajmniej na razie nie wraca do rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj