Dziennik Gazeta Prawana logo

Ambasador Przyłębski: Niemieccy Rosjanie mają zero empatii. Zamiast tego "ruska buta"

16 kwietnia 2022, 09:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Przyłębski
<p>Andrzej Przyłębski</p>/PAP Archiwalny
"Jestem oburzony rosyjskimi demonstracjami w Niemczech" - mówi PAP były ambasador RP w Berlinie prof. Andrzej Przyłębski. Dyplomata zwraca uwagę, że "niemieccy Rosjanie nie są poddani presji rosyjskich mediów, mają bowiem dostęp do innych. I co? Zero refleksji, zero empatii, zero pokory. Zamiast tego ruska buta".

Panie Ambasadorze, czy zaskoczyła Pana zgoda władz niemieckich na rosyjską demonstrację w Berlinie i w innych miastach RFN?

Andrzej Przyłębski: Wcale. Niemieckie prawo dot. demonstracji jest nadzwyczaj liberalne. Prawo do demonstrowania – jako sposobu wyrażania swych poglądów – uchodzi tam za święte. Moim zdaniem niesłusznie, bo demonstracje mają także negatywne efekty uboczne, uciążliwe dla wielu obywateli. Wystarczy gdy wspomnę wielogodzinne blokady Berlina przez olbrzymie traktory protestujących rolników czy do północy trwające, niemal codzienne demonstracje przed "moją" rezydencją, w związku z wyrokami TK. Prosiłem wówczas władze by wymusiły ich przeniesienie z dzielnicy prywatnych domków (gdzie budziły irytację moich sąsiadów) pod ambasadę, ale "święte prawo" było ważniejsze.

A co Pan sądzi o samych rosyjskich demonstracjach w Niemczech?

Jestem nimi oburzony. Oficjalnie chodziło o to, by Rosjan nie stygmatyzować, nie szykanować w związku z działaniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainie. I to można by od biedy zrozumieć. Ale flagi rosyjskie, a także sowieckie, na samochodach, oznaczały jednoznaczne poparcie działań Putina! Podczas tych demonstracji nie było oświadczeń odcinających się do Putina czy potępiających jego działania. Zwracam uwagę na to, że niemieccy Rosjanie nie są poddani presji rosyjskich mediów, mają bowiem dostęp do innych, w tym niemieckich źródeł informacji o tej wojnie, o zbrodniach dokonywanych "w imieniu narodu rosyjskiego". I co? Zero refleksji, zero empatii, zero pokory. Zamiast tego "ruska buta".

Niemieckie media, a także niemieckie społeczeństwo nie było jednak zachwycone tymi demonstracjami buty.

Ma pani rację. Niektóre media były oburzone. Cieszę się też, że były kontrdemonstracje czy próby blokowania przejazdu tych "nikczemnych kolumn" samochodowych przez normalnych, wrażliwych obywateli Niemiec. Myślę też, że te demonstrację pozwoliły Niemcom zrozumieć, z jakiego pokroju "piątą kolumną" mają u siebie do czynienia. W Berlinie całe kwartały kamienic są w posiadaniu Rosjan, mają oni swoje sklepy, swoje sale koncertowe, swoje radio.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj