Dziennik Gazeta Prawana logo

"17 września to plama na honorze Rosji"

17 września 2009, 06:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Gleb Pawłowski
Gleb Pawłowski/Inne
"Uważam, że zmowa, w wyniku której straciliście Kresy, jest plamą na honorze mojej ojczyzny. Zresztą cześć Rosji nie została jeszcze bardziej zbrukana jedynie dzięki temu, że Adolf Hitler w 1940 roku odrzucił propozycje Stalina, by bardziej zacieśnić współpracę" - mówi w 70. rocznicę radzieckiej agresji na Polskę czołowy ideolog Władimira Putina - Gleb Pawłowski.


17 września 1939 roku jest dniem, w którym została zrealizowana cyniczna zmowa. Moim zdaniem był to najbardziej cyniczny akt w całej historii. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Jeśli odrzucimy wszelkie ideologiczne interpretacje, kwalifikacja czynu jest oczywista: podła zdrada.


Nie zgadzam się z tym. Uważam, że zmowa, w wyniku której straciliście Kresy, jest plamą na honorze mojej ojczyzny. Zresztą cześć Rosji nie została jeszcze bardziej zbrukana jedynie dzięki temu, że Adolf Hitler w 1940 roku odrzucił propozycje Stalina, by bardziej zacieśnić współpracę. Kto wie, za co byliby odpowiedzialni Rosjanie, gdyby w II wojnie światowej zostali sojusznikami III Rzeszy. Nie chcę nawet o tym myśleć. Stalin zresztą później, na tyle, na ile to było możliwe w jego przypadku, miał wyrzuty sumienia, że potraktował Polskę w taki sposób.


Mówię jak najbardziej poważnie. Jest to zresztą znany fakt i właściwie nie wiem dlaczego tak słabo nagłaśniany. Są na to dowody w postaci dokumentów i protokołów. Podczas jednego ze spotkań z Rooseveltem i Churchillem Stalin otwarcie mówił, że Związek Radziecki ma dług wobec Polski, i zastanawiał się, jak może wam zrekompensować straty. Chciał wam jakoś wynagrodzić konsekwencje swoich własnych decyzji. Generalissimus przyznawał, że Rosja wzięła udział w czterech rozbiorach Polski. Ten czwarty miał właśnie miejsce 17 września 1939 roku.


Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Muszę jednak panu przyznać, że mnie też jest trudno zachować całkowitą bezstronność i nie zauważać mimo wszystko pewnych pozytywnych z dzisiejszego punktu widzenia konsekwencji. Jest po prostu druga strona medalu w całej sprawie. Jako człowiek urodzony na sowieckiej Ukrainie i mający określone doświadczenia i wspomnienia z dzieciństwa nie mogę nie zauważać, że moja ojczyzna zyskała na inwazji Armii Czerwonej 17 września do Polski. Dzięki temu terytorium Ukrainy dzisiaj ma taki kształt, jaki ma. Zresztą w 1939 roku większość nacjonalistów ukraińskich z Galicji uznała ten akt za coś pozytywnego. Cieszyli się, że obszar Ukrainy będzie się pokrywał z ich etnicznymi granicami. Właśnie dlatego nie mam i nie mogę mieć identycznego poglądu na wkroczenie Armii Czerwonej na Kresy jak wy.

p

*Gleb Pawłowski, w czasach ZSRR działał w opozycji. Został skazany na trzy lata zsyłki za wydawanie i kolportowanie antysowieckich książek i czasopism. Obecnie jeden z czołowych kremlowskich politologów. Uważany za współtwórcę sukcesu Władimira Putina. Dyrektor Fundacji Polityki Efektywnej w Moskwie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj