Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy będzie awantura o przeprosiny?

25 lipca 2008, 01:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Zaremba w DZIENNIKU
Piotr Zaremba w DZIENNIKU/Inne
W Sejmie politycy myślą o przeproszeniu Polaków za awanturę na komisji regulaminowej. Dostaję gęsiej skórki. Bo za co konkretnie przepraszać, w jakiej formie i jakimi słowami? Wymarzony temat obrad kolejnego konwentu seniorów. Zakończy się z pewnością gigantyczną kłótnią. O ile wcześniej marszałek Komorowski dopuści do sali konwentu opozycję, a PiS posiedzenia nie zbojkotuje na wszelki wypadek - pisze publicysta DZIENNIKA Piotr Zaremba.

Dlaczego aktorzy i statyści wczorajszych zdarzeń poczuli się nieswojo? Czy tylko dlatego, że na tle ich zaciśniętych ust i błędnego wzroku nawet Grzegorz Napieralski zaczął się prezentować jako obiecujący mąż stanu? A może sami nie wierzyli oczom, oglądając telewizyjne relacje z widowiska, jakie odstawili? A może do rozumu przemówili im ich nieliczni koledzy, którzy już w środę do zamieszania odnosili się z dystansem. Którzy nie reagowali na SMS-owe wezwania do walki (dostawali je i posłowie PiS, i PO). Albo reagowali, ale wiedzieli swoje.

Na ile stratedzy obu partii planowali tę bójkę na zimno? Czy marszałek Komorowski wymyślił z premedytacją dodatkowe zaskakujące posiedzenie komisji regulaminowej po to, by skompromitować nieobecnego Ziobrę? A może tylko zareagował irytacją na obstrukcyjne wysiłki PiS podjęte poprzedniego dnia? Czy partia Kaczyńskiego kierowała się realnym poczuciem krzywdy, że oto ich bohater jest niszczony przez prokuraturę. A może bardziej chęcią wywołania medialnego show?

Wyznam szczerze, że odpowiedź na te pytania interesuje mnie średnio. Tym bardziej nie chcę się zastanawiać, czy obie partie raz jeszcze uzyskają punkty u najzagorzalszych wielbicieli, czy stracą u wszystkich innych. A może ani zyskają, ani stracą, bo Polacy wolą myśleć o wakacjach? Wiem tyle, że polityka stała się nie do zniesienia.

Więc nieśmiało proponuję: a może pokłócilibyście się na oczach publiczności o zasady reformy edukacji, której ogromna większość polskich posłów po prostu nie zna. Może PiS i PO zadałyby sobie nawzajem pytanie o przyszłość energetyki jądrowej albo o to, jak najefektywniej zbudować choć parę kilometrów autostrad. A może pan premier podrzuciłby po prostu nudzącym się posłom kilka ustaw?

Jeśli tak się stanie, zniosę i to, że przeprosiny za awanturę będzie redagować gołąbek pokoju wicemarszałek Stefan Niesiołowski, a pomoże mu znany z koncyliacyjnego usposobienia poseł PiS Marek Suski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj