Dziennik Gazeta Prawana logo

Bruksela na ludowo

24 kwietnia 2009, 17:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU/Inne
Kto wygra eurowybory? Z pewnością PO. Kto będzie drugi? PiS. A trzeci? Lewica? Nie. Wygląda na to, że PSL. Ludowcy mają szansę na powtórkę premii z 2007 r., kiedy wielu wyborców postawiło na nich w nagrodę za faktyczną i rzekomą bezkonfliktowość - pisze Piotr Gursztyn.

Tak wtedy zagłosował Leszek Kołakowski. Dziś też wielu wyborców, chcąc się uwolnić od mdlącego wyboru między PO a PiS, a mając jednocześnie antykomunistyczny odruch, postawi na Stronnictwo. Są tu m.in. szef klubu parlamentarnego Stanisław Żelichowski i wicemarszałek Jarosław Kalinowski. Zostali wystawieni "na zająca", by tylko poprawić ogólny wynik listy, ale zdaje się, że jeszcze będą musieli pakować manatki i gnać do Brukseli i Strasburga.

Może więc powtórzyć się historia sprzed pięciu lat, gdy w podobnych okolicznościach do Europarlamentu trafili Janusz Wojciechowski i Zbigniew Kuźmiuk. Do szefa klubu Żelichowskiego przyszedł ostatnio były marszałek Sejmu Józef Zych z pytaniem, kto obejmie stanowisko wicemarszałka po Kalinowskim, gdy ten zostanie europosłem. Żelichowski odpowiedział krótko: "W sumie mnie to należy się jak psu buda, ale jestem już stary, więc trzeba to dać komuś młodszemu".

Gdy te słowa padły z ust 65-letniego Żelichowskiego, 71-letni Zych odszedł niezadowolony, bo zdaje się, że nie opuściła go chętka na fotel wicemarszałka. Ale ruchy we władzach PSL mogą okazać się konieczne. Żelichowski startuje do Parlamentu Europejskiego ze swojego macierzystego warmińsko-mazurskiego okręgu. Tamtejszy baron PiS niedawno narzekał, że spada tam poparcie dla jego partii, co widać było przy zbieraniu podpisów pod kandydaturami. "Spada nam poparcie, Platformie też, tylko PSL rośnie" - narzekał.

Żelichowski, gdy usłyszał o tych narzekaniach, nie wyglądał na szczęśliwego. Widmo suto wynagradzanego mandatu europosła stanęło mu przed oczami. A z jakichś powodów nie zrekompensuje mu to tego, co zostawi w Polsce. Czasem lepiej być pierwszym w 27-osobowym klubie w polskim Sejmie niż jednym z ponad 700 deputowanych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj