Olejniczak, tuż po przyjęciu rekomendacji przez stołecznych działaczy SLD, zapowiedział, że będzie aktywnie wspierał poczynania SLD na rzecz kontynuacji dobrze rozpoczętej przed trzema laty pracy w Warszawie. "To dzięki SLD Warszawa jest bardziej socjalna, bardziej przyjazna ludziom i przed nami jeszcze dużo do zrobienia. (...) Dostrzegamy potrzeby ludzi, dostrzegamy ich oczekiwania i chcemy na te oczekiwania pozytywnie odpowiedzieć" - podkreślał europoseł.

Reklama

Przekonywał, że Warszawa może być nowoczesnym ośrodkiem, gdzie będzie wiele nowych miejsc pracy. "I to jest wizja Warszawy w zjednoczonej Europie, to wynoszę również z tych doświadczeń, które na co dzień towarzyszą mi w związku z pracą w Parlamencie Europejskim" - zaznaczył polityk.

Później na konferencji prasowej Olejniczak pytany przez dziennikarzy, czy to fair wobec wyborców, że chce zamienić mandat europosła na fotel prezydenta Warszawy, argumentował, że rolą polityka jest "podejmować nowe wyzwania". Przywołał przykład europosła PO Janusza Lewandowskiego, który od 1 lutego 2010 obejmie funkcję Komisarza UE ds. budżetu. "On nie miał wyboru, państwo dzisiaj go wezwało do tego, żeby pełnił funkcję komisarza w Komisji Europejskiej" - powiedział Olejniczak.

Kandydaturę Olejniczaka chwalił podczas sobotniej konwencji warszawski poseł Lewicy Ryszard Kalisz. Szef stołecznego SLD Tomasz Sybilski przypomniał, że od początku października do 20 listopada w stołecznych kołach partii trwały konsultacje na temat tego, kto powinien reprezentować Sojusz w przyszłorocznych wyborach samorządowych. "Zdecydowana większość tych, którzy wzięli udział w konsultacjach - 15 na 18 dzielnic wskazała Wojtka" - mówił Sybilski.

Innego zdania był Grzegorz Walkiewicz, reprezentujący śródmiejskie koło Sojuszu. Apelował on, by wstrzymać się jeszcze z rekomendacją dla Olejniczaka i w sprawie kandydata na prezydenta Warszawy przeprowadzić partyjne prawybory. W jego opinii, większość stołecznych działaczy SLD opowiada się za Kaliszem. Poseł Lewicy startować jednak nie chciał. Jak mówił na konferencji prasowej po konwencji, ma "inne kompetencje" i woli zajmować się np. prawem konstytucyjnym.

Większość delegatów na sobotnią konwencję poparła uchwałę rekomendującą start Olejniczaka w stołecznych wyborach prezydenckich.

Warszawscy działacze Sojuszu przyjęli też wotum zaufania dla członków swego zarządu i ocenili trzy lata współpracy z PO w stołecznej Radzie Miasta (SLD ma 9 na 40 członków Rady). "Jest to trudne porozumienie, momentami nawet bardzo trudne, ale powoduje ono jedną bardzo ważną rzecz: jako partia polityczna mamy dzięki niemu zdolność realizacji swojego programu wyborczego" - podkreślał Sybilski.

Jego zdaniem, lewica jest potrzebna Warszawiakom, a Sojusz we współpracy z PO "wartością dodaną".. "Jesteśmy po socjalnej stronie miasta, to my w tym porozumieniu (z PO) realizujemy, zaspakajamy potrzeby socjalne Warszawiaków" - podkreślał Sybilski. Bilet dla seniora, 7,5 tysiąca nowych miejsc w przedszkolach, zwiększenie dotacji na dożywianie dzieci - to najważniejsze, według lidera stołecznego SLD, sprawy, które politykom jego formacji udało się załatwić w Warszawie.

Szefowa SLD na Mazowszu Katarzyna Piekarska poinformowała, że prowadzi rozmowy na temat ewentualnej, przyszłej samorządowej koalicji wyborczej m.in. z Unią Pracy i Partią Kobiet. Według niej, mazowieckie SLD ma również swych kandydatów na prezydentów innych miast. W Radomiu, o fotel gospodarza miasta ma walczyć poseł Lewicy Marek Wikiński, a w Płocku do startu przygotowuje się Arkadiusz Iwaniak.