Jacek Czaputowicz ocenił w Onecie działania polskiego rządu jako niespójne. Jego zdaniem Polska znajduje się w politycznym "rozkroku". Z jednej strony władze unikają bezpośredniego zaangażowania militarnego, a z drugiej – domagają się od sojuszników specjalnego traktowania. Były szef MSZ twierdzi, że Polska sieje zamęt i chaos w relacjach międzynarodowych, nie dopowiada kluczowych kwestii, obiektywnie osłabia pozycję Ukrainy na arenie światowej.

Błąd w sprawie wysłania wojsk?

Polityk uważa za błąd decyzję o niewysyłaniu polskich żołnierzy do Ukrainy. Według niego społeczeństwo i rząd nie chcą angażować się w kwestie bezpieczeństwa, a jednocześnie Polska kreuje się na dużego kontrybutora w tym zakresie. Czaputowicz podkreśla, że bez obecności wojskowej Polska nie jest realnym graczem w dziedzinie bezpieczeństwa regionu.

Reklama
Reklama

"Logistyka z Rzeszowa to mrzonka"

Czaputowicz szczególnie ostro krytykuje plany zrobienia z Polski głównego centrum logistycznego dla Ukrainy. Wyjaśnia, że gdy zapanuje pokój, realia się zmienią. Ukraina otworzy własne lotniska i stworzy huby na swoim terytorium. Były minister pyta w Onecie retorycznie, jak Polska chce obsługiwać zakwaterowanie i wyżywienie żołnierzy, transport amunicji na czas, opiekę zdrowotną i infrastrukturę. Zdaniem dyplomaty, wiara w to, że będziemy zarządzać tymi procesami wyłącznie z Rzeszowa, nie mając swoich ludzi w Ukrainie, jest nierealna. Określił to mianem "kpiny i kompromitacji".