Nawrocki o polityce Tuska: Byliśmy wasalem Berlina albo Brukseli
Prezydent Karol Nawrocki w programie "Śniadanie Rymanowskiego", stwierdził, że "przez wiele lat rządów pana premiera Donalda Tuska byliśmy wasalem Berlina albo Brukseli". Prezydent odniósł się w ten sposób do wypowiedzi Thomasa Rose'a, ambasadora Stanów Zjednoczonych w Warszawie, który powiedział, że Polska będzie wiernym sojusznikiem USA.
Donald Tusk odpowiadając na te słowa ambasadora miał powiedzieć, że :tak długo, jak on będzie premierem, to Polska nigdy nie będzie wasalem Ameryki". Słowa Donalda Tuska może są kwestią pewnej pojemności wasalstwa. Skoro przez wiele lat także rządów pana premiera byliśmy wasalem Berlina albo Brukseli, no to już do tego koszyka nie zmieściły się Stany Zjednoczone - ocenił Karol Nawrocki.
Nawrocki: Nie podobają mi się te słowa
Ja nie wiem, do jakich relacji nawiązuje pan premier Donald Tusk, bo ja nie znam takich relacji ani z prezydentem Donaldem Trumpem, ani z ambasadorem Rosem - dodała głowa państwa, tłumacząc, że "jak słucha tego typu słów premiera, to naprawdę się one mu nie podobają".
"Amerykanie są bardzo ważnym sojusznikiem"
Nawrocki powiedział, że "Stany Zjednoczone są naszym bardzo ważnym sojusznikiem i partnerem w zakresie militarnym, wojskowym, ekonomicznym, technologicznym". To jest relacja, która niezależnie od zmiany prezydenta w Polsce czy w Stanach Zjednoczonych jest od wielu dekad, a nawet na tej bazie wartości od wielu wieków - ocenił prezydent.
Dodał, że "poszukiwanie napięć między Polską a Stanami Zjednoczonymi, a także wchodzenie w pewne konteksty Unii Europejskiej i podkręcanie podkręcanie tego tego napięcia pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi, szkodzą relacjom polsko-amerykańskim.
Prezydent skomentował wypowiedź Rose'a, który powiedział, że zrywa stosunki z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym ze skutkiem natychmiastowym".
"Niekorzystna atmosfera dla Polski"
Wszyscy byli trochę zszokowani tą deklaracją ambasadora Rose'a, który najpierw zrywa kontakty z panem Marszałkiem, a potem w jednym z wpisów mówi, że istnieje groźba wycofania wojsk amerykańskich. Ten wpis oczywiście skasował. Pytanie, czy te słowa pana ambasadora Stanów Zjednoczonych nie ingerują w polską politykę wewnętrzną - mówi Karol Nawrocki
Ogólnie cała atmosfera jest oczywiście niekorzystna dla Polski - powiedział prezydent. Dla mnie nie jest rzeczą przyjemną, jeśli ambasador jakiegokolwiek państwa dyscyplinuje naszego niedoskonałego postkomunistycznego marszałka Sejmu, który oczywiście nie nie oddaje tego poczucia czy tych emocji, które ja noszę w sobie względem Polski - ocenił.