Prezes PiS zagroził zawieszeniem w prawach członka partii wszystkim politykom, którzy "zabiorą głos w szkodliwej dyskusji". W ostatnich dniach doszło do spięcia między Ryszardem Terleckim a Sebastianem Kaletą, a ich partyjni koledzy podzielili się w ocenie ich zachowania.
Jarosław Kaczyński grozi politykom PiS
"Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość. Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS" - napisał Jarosław Kaczyński na platformie X. To najprawdopodobniej reakcja na burzliwą dyskusję polityków PiS na temat wydarzeń sprzed kilku dni. Reporterka TVN24 zapytała we wtorek w Sejmie posła PiS Ryszarda Terleckiego, czy "zabrałby pieniądze Zbigniewowi Ziobrze za to, że nie przychodzi do Sejmu". "No, jak nie przychodzi, to trudno" - odpowiedział polityk. Kiedy dziennikarka chciała dopytać Terleckiego, czy w takim razie uważa, że uposażenie i dieta Ziobry powinny zostać ucięte, do rozmowy wtrącił się kolejny poseł PiS Sebastian Kaleta. "Może pan się w tej sprawie nie wypowiada" - powiedział do Terleckiego.
Harcerze i maślarze w PiS
W PiS powstały dwie frakcje. Harcerze to najbliższe otoczenie Mateusza Morawieckiego. Niektórzy członkowie tej frakcji byli w przeszłości w Związku Harcerzy Rzeczypospolitej, jak na przykład Michał Dworczyk, były szef kancelarii premiera, a obecnie europoseł PiS. Do tej frakcji zaliczani są też europosłowie Piotr Mueller i Waldemar Buda oraz posłowie Janusz Cieszyński, Olga Semeniuk-Patkowska, Krzysztof Szczucki czy Anna Gembicka. Maślarze to frakcja przeciwna harcerzom. Nazwa nawiązuje do wpisu europosła PiS Tobiasza Bocheńskiego, który oburzył się, że na pokładzie samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT dostał niemieckie masło z napisem "Deutsche Markenbutter", czyli "niemieckie masło najwyższej jakości". Maślarze to frakcja Patryka Jakiego, Przemysława Czarnka, Jacka Sasina i Tobiasza Bocheńskiego.
Adam Bielan: pan prezes dzwonił do mnie
Adam Bielan zaznacza, że spory w partii powinny się skończyć. - W piątek pan prezes dzwonił do mnie tuż przed tym, jak wydał komunikat opublikowany na portalu X. Nie był zadowolony na pewno – ujawnia Gość Radia ZET. Bielan tłumaczy, że "po stosunkowo dobrym tygodniu dla PiS", kiedy partia była w ofensywie, "to, co wydarzyło się w piątek wszystko zaburzyło i uwaga z problemów obecnego rządu została przekierowana na wewnętrzne dyskusje w PiS". Zdaniem polityka Prawa i Sprawiedliwości, zarówno wyborcy, jak i zdecydowana większość członków "patrzyła z niesmakiem na wzajemne okładanie się cepami". - Takie rzeczy zdarzają się w partiach, ale trzeba to jak najszybciej przerwać – podkreśla Gość Radia ZET.
Adam Bielan zapowiada dyscyplinowanie posłów PiS
Spotkanie na najwyższym szczeblu? Adam Bielan zapowiada, że niebawem odbędzie się posiedzenie władz PiS. - Nie jest jeszcze zwołane, ale przewiduję, że w ciągu kilku/kilkunastu dni zapewne się spotkamy, by podyskutować – mówi europoseł PiS. Gość Radia ZET zdradza, że Jarosław Kaczyński po wyjściu ze szpitala wraca już do aktywności politycznej. - Myślę, że będzie dyscyplinował tych, którym dyscyplinowanie się należy – zapowiada polityk PiS. Adam Bielan zapewnia, że "będąc w PiS nie trzeba wybierać frakcji, do której się należy". A jeśli byłoby inaczej, to byłoby już bardzo źle - komentuje polityk.
Adam Bielan o rozpadzie w PiS
Pytany przez Bogdana Rymanowskiego o rozpad partii, Adam Bielan odpowiada: - Mam nadzieję, że nie. Choć przyznaje, że "emocje były silne". - Mam nadzieję, że wszyscy rozumiemy, że jesteśmy ludźmi dojrzałymi. Partia polityczna to nie jest klub towarzyski, nie wszyscy muszą się lubić, przepadać za sobą, spędzać czas - mówi Adam Bielan, przypominając politykom PiS, że łączy ich wspólny cel – "odebranie władzy temu fatalnemu rządowi i jak najlepsze rządzenie dla Polski".