Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczmarek kontra Engelking. Drugie starcie

27 stycznia 2010, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Naprzeciw siebie usiedli: były minister spraw wewnętrznych Janusz Kaczmarek i były zastępca prokuratora generalnego Jerzy Engelking. Posłowie z komisji śledczej do spraw nacisków podjęli drugą próbę konfrontacji obu ważnych urzędników w rządzie PiS.

Na początku lipca 2009 roku posłowie z komisji - po zasięgnięciu opinii ekspertów - zdecydowali o przerwaniu konfrontacji z powodu braku ostatecznych i podpisanych wersji protokołów z przesłuchań Engelkinga przed komisją. Engelking podpisał już wszystkie dokumenty.

Przed posiedzeniem Engelking powiedział dziennikarzom, że jego zdaniem konfrontacja nie powinna się w ogóle odbyć. "Jestem pełen obaw. Muszą być sprzeczności. Tymczasem ich nie ma w naszych zeznaniach. Nie ma podstaw merytorycznych do przeprowadzenia konfrontacji" - podkreślił.

Kaczmarek ma inne zdanie w tej sprawie. "Są zasadnicze sprzeczności" - ocenił. Kaczmarek stwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że Engelking powinien wyjaśnić, dlaczego, mimo że był świadkiem w sprawie przeciekowej, zaznajamiał się z materiałami procesowymi i ingerował w śledztwo.

Latem 2007 r. ABW, na wniosek warszawskiej prokuratury, zatrzymała Kaczmarka, b. komendanta głównego policji Konrada Kornatowskiego i b. szefa PZU Jaromira Netzla. Postawiono im zarzuty dotyczące m.in. zatajenia spotkania Kaczmarka z Ryszardem Krauzem 5 lipca 2007 roku w hotelu Marriott oraz wzajemnego nakłaniania do fałszywych zeznań. Prokuratura badała m.in. czy Krauze po spotkaniu z Kaczmarkiem przekazał informacje na temat akcji CBA w sprawie tzw. afery gruntowej posłowi Samoobrony Lechowi Woszczerowiczowi. 31 sierpnia 2007 r. Engelking zorganizował multimedialną konferencję. Zaprezentował na niej materiały operacyjne ze śledztwa dotyczącego zarzutów wobec Kaczmarka, Netzla i Kornatowskiego.

Pod koniec listopada 2009 roku wobec niepopełnienia przestępstwa umorzono śledztwo przeciwko Kaczmarkowi, Kornatowskiemu i Krauzemu w sprawie utrudniania wyjaśnienia domniemanego przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa. Miesiąc wcześniej prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie samego przecieku. Według prokuratury w żadnej z badanych wersji przecieku nie udało się znaleźć jednoznacznych dowodów na popełnienie przestępstwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj