Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziobro zeznawał, Kaczmarek go pozwie

18 marca 2010, 18:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Byłoby lepiej dla mnie, żebym zapomniał, że go informowałem" - takie rady Janusza Kaczmarka wspominał przed naciskową komisją śledczą Zbigniew Ziobro. I m.in. za te słowa były szef MSWiA zamierza pozwać go do sądu. "Prawda w oczy kole. Powiedziałem prawdę i samą prawdę" - odparował Ziobro.

"W związku z licznymi nieprawdziwymi wypowiedziami posła Zbigniewa Ziobro, odnośnie mojej osoby, w trakcie przesłuchania przed Sejmową Komisją Śledczą, informuję, iż mam zamiar podjąć stosowne kroki prawne w tym zakresie, kierując sprawę do sądu" - napisał Kaczmarek w oświadczeniu przekazanym PAP.

Jednocześnie wyraził nadzieję, że Ziobro "nie będzie unikał odpowiedzialności za swoje słowa".

Ziobro pytany o zapowiedź Kaczmarka powiedział: "Prawda w oczy kole. Powiedziałem prawdę i samą prawdę. Jest bolesna dla pana Kaczmarka, tak jak to, że kamery w hotelu Mariott pokazały, że jechał windą nie na pierwsze piętro jak zeznawał, ale na 40 piętro. Udawał się nie do lobby baru na wino, ale do Ryszarda Krauze".

Ziobro zeznał m.in. przed komisją śledczą ds. nacisków, że Kaczmarek nakłaniał go do składania fałszywych zeznań.

Jak mówił, po nieudanej akcji CBA w ministerstwie rolnictwa w piątek 6 lipca 2007 roku 8 lipca rozmawiał na ten temat z Januszem Kaczmarkiem, który miał mu mówić, że "jego w tej sprawie nie ma". "Uzasadnił to tym, że nie miałem prawa przekazać mu tej informacji, że byłoby lepiej dla mnie, żebym zapomniał, że go informowałem" - podkreślił.

Ziobro zapewnił, że nie zgodził się na tę propozycję. "Sytuacja wydała się kuriozalna, że minister spraw wewnętrznych namawia mnie, żebym składał fałszywe zeznania, skoro wie, że sprawa jest prowadzona" - tłumaczył.

Ziobro zeznał, że relacjonował rozmowę z Kaczmarkiem m.in. wiceprokuratorowi generalnemu Jerzemu Engelkingowi i szefowi CBA Mariusza Kamińskiemu. Engelking - według b. ministra sprawiedliwości - miał mu powiedzieć, że sądzi, że "Janusz strzelił z ucha". "To sformułowanie, którego używa się w gwarze służb w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z przeciekiem" - mówił.

Ziobro zaznaczył, że po zeznaniach funkcjonariusza BOR i przeprowadzonej następnie kontroli rozmów telefonicznych Woszczerowicza zaczęto badać wersję przecieku, według której o akcji CBA Andrzeja Leppera uprzedził ówczesny szef MSWiA Janusz Kaczmarek - przez Woszczerowicza i biznesmena Ryszarda Krauzego.

Komisja w czwartek przed godz. 17 przerwała przesłuchanie Ziobry; następne posiedzenie z jego udziałem ma się odbyć 25 marca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj