W środę władze PiS wydały uchwałę, która uderza w stowarzyszenia takie jak "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego. Rzecznik partii Rafał Bochenek zapowiedział twardą procedurę wykluczenia dla opornych. Jeśli środowisko byłego premiera zdecyduje się na trwanie przy swoim projekcie, stanie się kolejnym elementem długiej listy politycznych rozłamów w historii partii Jarosława Kaczyńskiego.
Doświadczenie pokazuje, że tworzenie własnych organizacji wewnątrz lub obok PiS rzadko kończy się politycznym sukcesem. Większość osób, które próbowały iść własną drogą, po czasie wracała do macierzy lub znikała w politycznym niebycie.
Marek Jurek i Kazimierz Ujazdowski. Pierwsze pęknięcia
Pierwsze wyraźne sygnały odejścia od głównej linii partii pojawiły się jeszcze podczas pierwszych rządów PiS (2005-2007). Marek Jurek, protestując przeciwko braku pełnego zakazu aborcji, opuścił szeregi partii i założył Prawicę RP. Ugrupowanie to nie odniosło sukcesu wyborczego, a sam Jurek po latach wrócił do współpracy z PiS.
Podobny los spotkał grupę Kazimierza Ujazdowskiego, Jarosława Sellina i Jerzego Polaczka. Po przegranej w 2007 roku stworzyli oni ruch Polska XXI (później Polska Plus). Formacja ta nie przebiła się do świadomości wyborców, a większość jej liderów wróciła do PiS po katastrofie smoleńskiej w 2010 roku.
Polska Jest Najważniejsza. Spektakularny upadek
Wybory prezydenckie 2010 roku stały się zarzewiem kolejnego buntu. Politycy tworzący sztab Jarosława Kaczyńskiego – tacy jak Joanna Kluzik-Rostkowska, Paweł Kowal czy Paweł Poncyljusz – założyli PJN, oskarżając centralę o zbyt łagodny wizerunek lidera. Partia ta nie przekroczyła progu wyborczego w 2011 roku. Większość jej członków rozproszyła się później po różnych ugrupowaniach, od PO po PSL, a nieliczni, jak Adam Bielan, wrócili do PiS.
Losy Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina
Najbardziej znamienne przykłady to Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin. Obaj zaczynali od budowy własnych struktur (Solidarna Polska, Polska Razem/Porozumienie), ale szybko zrozumieli, że bez wsparcia PiS ich ugrupowania nie mają szans na samodzielne zaistnienie.
Przez lata tworzyli oni Zjednoczoną Prawicę, by po długim czasie formalnie zjednoczyć się z partią-matką. Los Gowina był jednak bardziej dramatyczny – po konflikcie z Jarosławem Kaczyńskim o "wybory kopertowe" i "lex TVN", jego kariera polityczna praktycznie dobiegła końca.
Co czeka środowisko Morawieckiego?
Sytuacja dzisiejszego PiS różni się od poprzednich lat. Suwerenna Polska Zbigniewa Ziobry zmaga się z kłopotami prawnymi i zdrowotnymi swojego lidera, a wewnątrz partii ścierają się nowe frakcje: "maślarze" (Patryk Jaki, Przemysław Czarnek, Rafał Bochenek, Jacek Sasin) czy środowiska dotychczas lojalne wobec byłego premiera.
Historia uczy, że Jarosław Kaczyński konsekwentnie dąży do pełnej jedności strukturalnej. Każda próba budowy "alternatywy" wewnątrz obozu jest postrzegana jako zagrożenie. Mateusz Morawiecki stoi przed trudnym wyborem: albo porzucić swoje stowarzyszenie i zachować miejsce w strukturach partii, albo zaryzykować polityczną izolację. Jak dotąd, każdy, kto spróbował drogi "poza" lub "obok" PiS, zazwyczaj kończył jako polityczny przegrany.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
