Niemiecki dziennik analizuje sytuację wewnętrzną w Polsce
"Partia PiS przeżywa historyczny spadek sondażowy, podczas gdy polska gospodarka odnotowuje za rządów Donalda Tuska stabilny wzrost” – pisze warszawska korespondentka opiniotwórczej gazety Viktoria Grossmann.
Niedawne wystąpienie Kaczyńskiego w Kłodzku, w którym szef PiS powiedział, że Polską rządzą "źli ludzie”, a w wyborach w 2027 roku chodzi o to, żeby wybrać "dobrych ludzi”, nie świadczy zdaniem niemieckiej dziennikarki o „oszlifowanym programie” prawicowo-narodowej partii.
Dotychczasowi wyborcy PiS zwracają się ku partiom, które są jeszcze bardziej prawicowe niż PiS i nie są obarczone wizerunkiem partii "skorumpowanej, elitarnej i wcześniej sprawującej władzę” – wyjaśnia Grossmann.
Alternatywa dla młodych mężczyzn, skrajnie prawicowa
"Liberalna w gospodarce, sceptyczna wobec UE i co najmniej w części skrajnie prawicowa Konfederacja prezentuje się jako alternatywa dla młodych mężczyzn” – czytamy w „SZ”. Konfederacja Korony Polskiej jest natomiast "skrajnie prawicowa, antysemicka i antyukraińska” – oceniła Grossmann dodając, że obie konfederacje mogą obecnie liczyć na co najmniej 20 proc. głosów.
Aktualna sytuacja stanowi - zdaniem autorki - problem dla premiera Tuska. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się dziś, partia Tuska znalazłaby się w sytuacji takiej jak PiS w 2023 r. Koalicja Obywatelska byłaby największą siłą, ale nie mogłaby rządzić, gdyż nie miałaby koalicjantów. Grossmann zwróciła też uwagę na złe wyniki sondażowe Tuska, który według CBOS pod względem zaufania wyborców zajmuje dopiero szóste miejsce.
"SZ” odnotowuje trwającą od kilku dni krytykę rządu Tuska w związku z przekazaniem Ukrainie pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot i stwierdza, że „odpowiedzią PiS na kryzys partii jest intensyfikacja ataku przy wykorzystaniu kłamstw oraz dalszy zwrot na prawo”. Dowodem na to ma być nominacja na kandydata na premiera Przemysława Czarnka.
PiS grozi rozłam
Zdaniem Grossmann PiS grozi rozłam z powodu działalności byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Jeżeli Morawiecki wraz z założonym przez siebie stowarzyszeniem wyjdzie z PiS, może to oznaczać nie tylko koniec partii, ale także pojedynku Kaczyńskiego z Tuskiem – pisze w konkluzji „Sueddeutsche Zeitung”.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.