Program to wspólna inicjatywa MON, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz NCBR; celem jest wsparcie rozwoju nowoczesnych technologii obronnych, wyposażenia wojskowego oraz innowacji w sektorze nauki i przemysłu.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił, że polskie siły zbrojne mają być najsilniejszą armią w Europie do 2030 r. nie tylko pod kątem liczebności, ale też zdolności operacyjnych. Jak mówił, już dziś w każdej jednostce, w każdym rodzaju sił zbrojnych są już dzisiaj żołnierze operujący dronami. "Każdy żołnierz będzie przechodził takie szkolenie, które umożliwi zastosowanie dronów odpowiednich do jego kompetencji" - zaznaczył.
Bardzo nowoczesne drony w polskim wojsku
Władysław Kosiniak-Kamysz dodał, że "bez dronów i systemów antydronowych na nic nam się zdadzą wszystkie najlepsze nawet sprzęty wojsk lądowych, które są niewątpliwie potrzebne". "Więc budujemy armię, która jest komplementarna, uzupełnia swoje zdolności i jest liderem tej części Europy już dzisiaj. Nie tylko w wydatkach, ale w gotowości i zdolnościach do operowania" - podkreślił szef MON.
Wojsko kupuje u polskich producentów
Kosiniak-Kamysz zaznaczył też, że obecnie ponad 40 proc. sprzętu kupowane jest u polskich producentów, przy czym - jak wskazał - w chwili przejmowania rządów przez obecną koalicję było to 20 proc. Dodał, że ambicją rządu jest proporcja 50 na 50.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
