Dziennik Gazeta Prawana logo

Te słowa o Zełenskim dają do myślenia. "Inspiruje, ale nie jest wolny od wad"

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski/East News
Spory wokół zmian w ukraińskiej armii pojawiają się w niekorzystnym czasie – ostrzega w czwartek brytyjski dziennik "Times". Zdymisjonowanie dotychczasowego ministra obrony Mychajła Fedorowa nazywa błędem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, a pozbawienie stanowiska naczelnego dowódcy sił zbrojnych Ołeksandra Syrskiego – ryzykiem.

"Protesty, polityczne rozgrywki i zamieszanie w kierownictwie państwa przychodzą w złym momencie dla Kijowa" – ocenił dziennik, dodając, że od pół roku "Ukraina zaczęła być postrzegana jako strona, która odwraca losy wojny" z Rosją.

Brytyjska prasa: Zełenski usunął potencjalnie silnego rywala?

"Times" przyznał, że nadal nie jest jasne, dlaczego prezydent Ukrainy odwołał Fedorowa ze stanowiska ministra obrony. Gazeta opisała go jako "architekta ukraińskiej produkcji dronów", które uratowały życie wielu żołnierzy i pozwoliły na ataki na cele w głębi Rosji.

Dziennik podkreślił, że rządem Zełenskiego wstrząsnęło kilka poważnych skandali korupcyjnych, a przeciwnicy zarzucają mu błędy i tendencje autorytarne. Przypomniał, że choć wybory prezydenckie zostały odłożone na czas wojny, to "popularność Fedorowa mogła być jednym z powodów, dla których prezydent zdecydował się usunąć potencjalnie silnego rywala".

Brytyjska prasa: Zełenski inspiruje za granicą, ale nie jest wolny od wad

Odwołanie Syrskiego ze stanowiska naczelnego dowódcy sił zbrojnych to – według "Timesa" - ryzyko. Dziennik przypomniał, że z jednej strony zarzucano mu niepotrzebne narażanie życia ukraińskich żołnierzy i staromodne podejście do zagadnień wojskowych, ale z drugiej – doświadczony generał ma na koncie kierowanie obroną Kijowa i przygotowanie przed dwoma laty ofensywy w obwodzie kurskim w Rosji. Gazeta podkreśliła, że Mychajło Drapaty, następca Syrskiego, reprezentuje "bardziej elastyczne i mniej sowieckie" podejście do prowadzenia wojny. Gazeta ostrzegła jednak, że najpierw Drapaty stanie przed zadaniem zdobycia zaufania innych dowódców, z których wielu jest powiązanych ze zdymisjonowanym Syrskim.

"Postawienie przez Ukrainę na nowe technologie wojskowe i innowacyjne metody walki zrobiło wrażenie na Europejczykach, których wsparcie ma zasadnicze znaczenie dla przetrwania kraju. Zełenski pozostaje za granicą inspirującym symbolem Ukrainy. Nie jest jednak wolny od wad. Musi teraz skonsolidować swoją pozycję w kraju, uznając nowe realia" – ocenił "Times".

Francuska praca: Drapaty ma zasługi, ale jego kariera jest zbyt szybka

Z kolei prasa we Francji komentuje nominację Mychajła Drapatego na naczelnego dowódcę sił zbrojnych Ukrainy, podkreślając jego zasługi i przebieg kariery w armii, ale ocenia, że może mu zabraknąć doświadczenia. Ostrzega też przed kryzysem politycznym w Ukrainie, gdzie "nominacja nie uspokoiła nastrojów".

"Wybór tego popularnego 43-letniego oficera wygląda jak ustępstwo wobec demonstrantów, którzy żądali odejścia (dotychczasowego naczelnego dowódcy) gen. (Ołeksandra) Syrskiego. Jednak ta nominacja nie budzi jednomyślności w armii" – podkreśla w czwartkowym wydaniu prawicowy dziennik "Le Figaro".

Ocenia, opisując drogę Drapatego w siłach zbrojnych, że należy on do tego pokolenia młodych oficerów, którzy od 2014 roku (kryzysu w Donbasie – PAP) "nabrali doświadczenia operacyjnego połączonego z kulturą dowodzenia bardziej elastyczną i horyzontalną (bardziej równorzędną, jeśli chodzi o hierarchię – PAP) niż u poprzedniego pokolenia". Dziennik relacjonuje, że "dla wielu ukraińskich wojskowych nowy dowódca pozostaje jednym z bohaterów wojny w Donbasie". Cytuje też opinię analityka Ołeksandra Kowałenki, który mówi, że Drapaty nazywany jest "generałem-strażakiem", ponieważ "jest wysyłany na najbardziej wrażliwe odcinki frontu". Następnie – jak relacjonuje dziennik – "jego reputacja reformatora ukształtowała się, gdy był mianowany dowódcą ukraińskich sił lądowych".

Jednak "niektórzy obserwatorzy studzą zbyt pospieszny entuzjazm" z powodu nominacji Drapatego - podkreśla "Le Figaro". Wiktor Kewljuk z ukraińskiego think tanku Ośrodek Strategii Obronnych podkreśla, że "przy zajmowaniu stanowisk o odpowiedzialności strategicznej decydującą rolę odgrywa doświadczenie". W jego ocenie "poważnym minusem" nowego dowódcy jest właśnie "brak doświadczenia w sztabach operacyjnych i strategicznych". Kariera, która prowadzi od dowódcy batalionu w 2014 roku do naczelnego dowódcy w roku 2026, jest zbyt szybka. Generał będzie odpowiedzialny nie tylko za wojnę, ale także za rozwój sił zbrojnych i tutaj brakuje mu wiedzy – ocenił ekspert.

Francuska prasa: Kryzys polityczny w Ukrainie przypomina impas

Lewicowy dziennik "Liberation" przedstawia sylwetkę Drapatego, a w odrębnym artykule w środę ostrzega, że Ukraina pogrąża się w kryzysie z powodu decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, by odwołać ministra obrony Mychajło Fedorowa. "To, co miało być tylko zmianą stanowisk w rządzie, przekształciło się w kryzys polityczny, który obecnie przypomina impas" – ocenia. Podkreśla, że nominacja Drapatego na miejsce Syrskiego "nie uspokoiła nastrojów".

"Na portalach społecznościowych opinie są podzielone. Dla jednych mianowanie Drapatego już jest zwycięstwem i końcem kryzysu. Dla innych walka nie jest skończona" – relacjonuje "Liberation". Ocenia, że Zełenski nie ulegnie presji ulicy i nie przywróci Fedorowa na stanowisko.

"Liberation" zaznacza też, że wiadomość o nominacji Drapatego "wywołała żywe zaniepokojenie" wśród rosyjskich blogerów wojennych (popierających wojnę z Ukrainą – PAP).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNiemcy alarmują po ruchu Amerykanów na Bliskim Wschodzie. "To gol samobójczy" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj