Dziennik Gazeta Prawana logo

"Po 6 tys. dla powodzian to żadna pomoc"

23 maja 2010, 17:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dlaczego doszło do powodzi? Dlaczego państwo okazało się słabe i nieskuteczne, i nie radzi sobie z katastrofą? - pytał w Gdyni Grzegorz Napieralski, który chce pilnego zwołania posiedzenia Sejmu. Po co? By zmieniać budżet, bo - jak mówi - deklarowane przez rząd 6 tysięcy dla każdego poszkodowanego przez żywioł to żadna pomoc.

"Najważniejszą rzeczą do zrobienia teraz w Polsce jest nowelizacja budżetu państwa i pomoc powodzianom" - przekonywał.

"Jesteśmy dzisiaj solidarni z tymi, którzy cierpią i walczą z powodzią i chcemy im pomóc i to nie może być pomoc w wys. 6 tys. zł, ale musi być to pomoc realna" - mówił lider lewicy podczas konwencji miejskiej SLD w Gdyni. Zadeklarował, że "SLD jest gotowe pomóc koalicji rządzącej w szybkim znalezieniu pieniędzy na ratowanie ludzi i na pomoc tym ludziom".

W swoim wystąpieniu do uczestników konwencji przewodniczący SLD powiedział, że "nie można używać powodzi do polityki, ale jest liderem opozycji i musi zapytać, dlaczego doszło do powodzi, dlaczego państwo okazało się słabe i nieskuteczne i nie radzi sobie z katastrofą".

Przekonywał, że "przecież powiedzieliśmy sobie wprost i to wielokrotnie, także w polskim parlamencie, że to, co się kiedyś wydarzyło, już nigdy się nie powtórzy, obiecały to sobie wszystkie siły polityczne".

Napieralski pytał: "Co się stało, że raport NIK z ub. roku został zignorowany? Przecież w tym raporcie były sugestie, że w wielu miejscach są niedociągnięcia, że może powtórzyć się wielka tragedia".

Mówił, że "cały czas słyszymy o tanim państwie i koncepcja taniego państwa pozwoliła Platformie Obywatelskiej wygrać wybory, ale ja dziś zadaję pytanie, czy ta koncepcja jest słuszna?".

Podczas briefingu prasowego Napieralski powiedział dziennikarzom, że na razie nie widzi potrzeby wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. "Wprowadzenie takiego stanu będzie dotyczyło aspektów politycznych i będziemy się spierać politycznie, a nie pomagać ludziom, a ta pomoc jest teraz najważniejsza" - uzasadnił.

Uważa, że trzeba skierować do najbardziej potrzebujących dodatkowe siły straży pożarnej, wojska. Jego zdaniem, stan klęski można wprowadzić, jeżeli sytuacja będzie coraz gorsza.

Grzegorz Napieralski po niedzielnej konwencji SLD w Gdyni podczas spacerów po głównych deptakach Gdyni, Sopotu i Gdańska rozmawiał z mieszkańcami i rozdawał ulotki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj