Dziennik Gazeta Prawana logo

Miecugow: PiS wprowadza białoruski model

7 sierpnia 2008, 01:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miecugow: PiS wprowadza białoruski model
Inne
Gazeta z tekstami tylko polityków to marzenia posłów PiS. Napisali oni ustawę, która zamienia sprostowania na tzw. odpowiedzi. Po każdej krytycznej analizie, trzeba byłoby rezerwować dla obrażonych posłów całe stronice. "To model białoruski" - mówi DZIENNIKOWI Grzegorz Miecugow z TVN.

W projekcie aż roi się od kontrowersyjnych zapisów. Największe emocje budzi jednak propozycja zastąpienia sprostowań odpowiedziami.

Bohaterowie krytycznych artykułów dostaliby do ręki nie lada broń. Mogliby zażądać od redaktora naczelnego bezpłatnego opublikowania odpowiedzi na artykuł. Co więcej, owa odpowiedź mogłaby być tej samej objętości, co tekst, do którego by się odnosiła. Za odmowę zamieszczenia takiej polemiki groziłaby grzywna lub nawet ograniczenie wolności. Proces musiałby się odbyć w ciągu 30 dni. Autorzy tłumaczą to koniecznością ochrony dobrego imienia obywateli.

Zdaniem twórcy kontrowersyjnych zapisów Arkadiusza Mularczyka obecnie obowiązujące przepisy są bowiem fikcją. "Gazety nie publikują sprostowań, a procesy trwają latami" - podkreśla Mularczyk, powołując się na swój przykład.

Projekt PiS trafi jednak najprawdopodobniej do sejmowego kosza, rządząca koalicja nie zamierza go bowiem popierać. "Mam nadzieję, że zwycięży zdrowy rozsądek. To propozycja nie do przyjęcia" - mówi Małgorzata Kidawa-Błońska z PO.

Jednak zdaniem posła Mularczyka zmiana prawa prasowego jest koniecznością i już szuka on sojuszników dla swojego projektu. Organizuje specjalną debatę, na którą zaprosi nie tylko polityków, ale przede wszystkim publicystów i redaktorów naczelnych.

Pytanie tylko, czy ci zechcą wziąć w niej udział? "Projekt PiS nie ma szans na realizację, więc dyskusja na temat jego zapisów jest dla mnie bezprzedmiotowa" - mówi redaktor naczelna Radia TOK FM Ewa Wanat.

Mieszane uczucia ma też Grzegorz Miecugow z telewizji TVN. "Z posłem Mularczykiem debatować chyba by mi się nie chciało. Jednak jeśli w takiej debacie wzięliby udział znaczący publicyści, to czemu nie" - zaznacza.

O projekcie nowelizacji wypowiada się źle. "Panowie z PiS marzą o tym, by dziennikarze zaczęli się bać. Często z ust posłów tej partii słyszymy o białorusizacji różnych sfer życia. Tymczasem właśnie to, co oni proponują w sferze mediów, to model białoruski" - podkreśla Miecugow.

Kontrowersje wzbudza też propozycja likwidacji przepisu chroniącego dziennikarzy przed odpowiedzialnością za naruszenie dóbr osobistych w przypadku zachowania przez nich należytej staranności i rzetelności zawodowej.

"Takie rozwiązania można znaleźć w jakichś totalitaryzmach, w Europie na pewno nie" - mówi o projekcie medioznawca profesor Wiesław Godzic. Jak podkreśla, jego przyjęcie cofnęłoby polskie dziennikarstwo do początku lat 50. "To pomysł zupełnie sprzeczny z koncepcją współczesnego świata" - zaznacza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj