Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie: Polacy wybrali gruzińskie wino

21 sierpnia 2008, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Rosja podejmie twarde działania", "Nie ma mowy o poprawie polsko-rosyjskich stosunków", "To antyrosyjski krok" - to najczęściej powtarzające się w rosyjskiej prasie komentarze dotyczące polsko-amerykańskiej umowy o tarczy antyrakietowej. "Polacy wybrali gruzińskie wino zamiast rosyjskiego gazu" - kpi "Wriemia Nowostiej", nawiązując do trunku, jakim wznoszono toasty na spotkaniu szefów dyplomacji Polski i USA.

Ulokowanie antyrakiet USA w Polsce nie poprawi perspektyw normalizacji stosunków rosyjsko-polskich - pisze "Niezawisiamaja Gazieta".

"Wriemia Nowostiej" zauważa, że "przy akompaniamencie konfliktu południowoosetyjskiego, a także wzajemnych oskarżeń Rosji i Zachodu, Amerykanie oraz Polacy poczynili jeszcze jeden krok, który Moskwa jednoznacznie ocenia jako antyrosyjski".

Obie gazety zgodnie informują, że planowana na 10 września wizyta Ławrowa w Polsce prawdopodobnie zostanie odwołana.

"Wriemia Nowostiej" zwraca uwagę, że "sama data podpisania polsko-amerykańskiego układu jest symboliczna: 40 lat temu w tym dniu radzieckie czołgi wkroczyły do stolicy sąsiedniej Czechosłowacji". Według komentatora gazety ma to świadczyć o tym, że "Polacy i Czesi, idąc na tak bliską współpracę z USA, mszczą się na Rosjanach za dawne krzywdy historyczne".

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" stwierdza, że podpisane w Warszawie porozumienie "nie rozwiewa, a nawet nie uwzględnia obaw zgłaszanych przez rosyjskie władze". "Dlatego Rosja w odpowiedzi na działania Amerykanów postanowiła podjąć twarde działania" - pisze komentator dziennika. I przypomina, że Moskwa porozumiała się z Mińskiem w sprawie podpisania jesienią tego roku umowy o utworzeniu "wspólnego systemu obrony przeciwlotniczej".

"Rossijskaja Gazieta" przypomina także, iż "według rosyjskiego ambasadora na Białorusi Aleksandra Surikowa, nie wyklucza się rozmieszczenia w tym kraju rakiet Iskander i bombowców strategicznych".

"Polska, która od 1999 roku znajduje się pod ochroną NATO, nie ufa Sojuszowi, a gwarancje swojego bezpieczeństwa widzi tylko w separatystycznych umowach z USA" - zauważa dziennik "RBK-daily", który komentuje w ten sposób jeden z punktów polsko-amerykańskiej umowy - deklarację pomocy wojskowej dla Polski ze strony USA w wypadku agresji ze strony państwa trzeciego.

Zdaniem cytowanego przez gazetę analityka wojskowego, Rusłana Puchowa, oznacza to, że "Polacy otwartym tekstem mówią, że nie ufają NATO jako sojuszowi obronnemu i żądają od USA oddzielnych gwarancji bezpieczeństwa".

Gazeta ta, która jest partnerem niemieckiego "Handelsblatt", zauważa, że z wojskowego punktu widzenia "NATO jest dzisiaj niezdolne do działania". "Kraje Europy Środkowowschodniej, które wstąpiły do Sojuszu i znają sytuację od wewnątrz, rozumieją to i wolą porozumiewać się bezpośrednio z USA" - ocenia "RBK-daily".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj