Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS już wie, jak utrącić prywatyzację szpitali

16 września 2008, 23:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Platforma ostro przyspiesza z pakietem zdrowotnym. Chce mu poświęcić jedno z najbliższych posiedzeń Sejmu. Ale te plany może pokrzyżować szef komisji zdrowia Bolesław Piecha. "Zgłoszę do marszałka Sejmu wniosek o zbadanie, czy oddłużenie szpitali nie wymaga zgody Komisji Europejskiej" - mówi Piecha w rozmowie z DZIENNIKIEM.

Jeśli opinia Brukseli będzie negatywna, uniemożliwi prywatyzację i wywróci reformę do góry nogami.

Zdaniem Piechy, PO będzie dążyła do odwołania go ze stanowiska. "Na razie nie ma takiego wniosku, Piecha sam powinien zrezygnować" - mówi nam wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak. Wcześniej jednak liderzy PO sugerowali, że taki wniosek w każdej chwili może paść.

Dlaczego PO miałoby tak zależeć na dymisji Piechy? Sejmowa komisja zdrowia pracuje teraz nad sprawozdaniem do ostatniej, najważniejszej ustawy z pakietu reformy. Na poprzednim posiedzeniu dyrektor biura analiz sejmowych potwierdził wątpliwości Piechy, że oddłużenie szpitali może być traktowane jako pomoc publiczna wymagająca notyfikacji Komisji Europejskiej. Polityk PiS uważa, że jego obowiązkiem w tej sytuacji jest przedstawienie marszałkowi Sejmu wniosku o uzyskanie takiej opinii z Brukseli.

>>>Przeczytaj, jak PO chce sprywatyzować szpitale

Jak wygląda ta procedura? To właśnie przewodniczący komisji zgłasza marszałkowi, że w sprawozdaniu komisji znajduje się zapis o udzieleniu pomocy publicznej. Bronisław Komorowski musi wówczas wystąpić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta z wnioskiem o uzyskanie opinii Komisji Europejskiej.

"Ona stwierdza, czy projekt jest zgodny z przepisami odnoszącymi się do pomocy publicznej" - potwierdza Aneta Styrnik z UOKiK. Kiedy taki wniosek może trafić do jej urzędu? "Gdy ustawa zostanie uchwalona w parlamencie. Ale dopóki KE się nie wypowie, ustawa nie może wejść w życie" - dodaje Styrnik.

>>>Zobacz, dlaczego PiS nie chce prywatyzować szpitali

Wniosek, który zamierza złożyć Piecha, w najlepszym razie opóźni wejście w życie kluczowej dla reformy ustawy przynajmniej o dwa miesiące. Mniej więcej tyle zajmuje Komisji Europejskiej odpowiedź na wniosek UOKiK. Gorzej, gdy będzie ona negatywna. Wówczas cały pomysł na reformę zdrowia pójdzie do kosza.

"Nie ma takich obaw, bo sprawdzaliśmy to przed złożeniem projektu" - zapewnia w rozmowie z DZIENNIKIEM wiceprzewodnicząca komisji zdrowia Beata Małecka-Libera z PO. "Gdzie państwo to sprawdzali?" - dopytujemy. "Pytaliśmy w Ministerstwie Finansów, resorcie zdrowia i mamy informacje, że możemy tak to zrobić" - zapewnia. I dodaje: "Nie widzę potrzeby sprawdzania tego w Brukseli."

Były minister zdrowia Marek Balicki z SdPl przypomina, że trzy lata temu szpitale otrzymały kilka miliardów pomocy na podstawie ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji. "Ale wówczas Komisja Europejska żyła w przekonaniu, że w Polsce nie ma prywatnych szpitali, a dziś są" - argumentuje Piecha.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj