Dziennik Gazeta Prawana logo

Przez kryzys zostajemy w Czadzie

1 marca 2009, 17:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kryzys uziemił polskich żołnierzy w Czadzie. Choć zgodnie z postanowieniem prezydenta misja miała trwać do 31 maja, MON szykuje wniosek o jej przedłużenie do jesieni. Powód? Bardzo wysokie koszty transportu wojska i sprzętu. Przedłużenie misji pozwoli na ich przerzucenie na ONZ.

To zaskakująca wiadomość. W lutym szef MON ogłosił, że w ramach poszukiwania oszczędności w kasie resortu kontyngent wróci do kraju wcześniej. W rachubę wchodziły dwa terminy powrotu - w połowie marca, kiedy misja Unii Europejskiej przechodzi pod sztandary Organizacji Narodów Zjednoczonych, bądź z końcem maja, bo do tego czasu prezydent wydał zgodę na pobyt wojsk.

Tymczasem polski kontyngent pozostanie w Czadzie dłużej. Przygotowujemy wniosek do prezydenta o przedłużenie misji do tego czasu" - mówi minister obrony Bogdan Klich.

Nieoficjalnie mówi się, że w kasie resortu, który z tegorocznego budżetu regulował zaległe zobowiązania za 2008 r., . Nie wiadomo także, czy resort finansów mógłby szybko przelać odpowiednią kwotę na taki cel.

>>>Miało być tak: Przez oszczędności wycofamy się z Czadu

"Pieniądze musiałyby się znaleźć" - protestuje szef MON. Klich podaje trzy powody opóźnienia: ONZ musi wiedzieć o planowanym zakończeniu misji z sześciomiesięcznym wyprzedzeniem, operację trzeba zaplanować i sprawnie przeprowadzić, a na to potrzeba kilku miesięcy.

Nie ukrywa jednak, że jest jeszcze jeden powód - finansowy. "Rozmawialiśmy z ONZ. wycofania naszych żołnierzy i odkupi od nas część zgromadzonego tam sprzętu. - tłumaczy Klich.

Zapowiada, że wojsko wróci do kraju "po zakończeniu pory deszczowej". Pora ta, w zależności od regionu Czadu, kończy się we wrześniu bądź październiku, więc wojsko możemy powitać w kraju dopiero w listopadzie.

Zgodnie z zapowiedziami szefa MON wygaszone miały być także misje w Libanie i na Wzgórzach Golan. Tu jednak sytuacja jest podobna - siłą rozpędu w marcu wyrusza na Wzgórza Golan kolejna zmiana. - zapewnia minister.

Choć premier chciał, by zakończenie misji w tym roku przyniosło szybkie oszczędności, najprawdopodobniej nie będą duże. Szef MON zapewnia, że uda się w ten sposób zaoszczędzić 58 mln zł. "Ograniczenia wydatków na ten cel będą w tym roku minimalne. Utrzymanie przez rok żołnierzy w Czadzie, Libanie i na Wzgórzach Golan to około 100 mln zł. Takie oszczędności MON może zrobić dopiero w przyszłym roku" - komentuje były wiceminister obrony Janusz Zemke.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj