Marek Haber: Tak. Jak najbardziej. Stanowisko senackiej komisji jest zbieżne z naszymi poglądami. Zbieżne z efektami prac zespołu, który w resorcie przygotowuje zalecenia odnośnie opieki
okołoporodowej. Z tych zaleceń wynika jasno, że to badanie powinno być badaniem obowiązkowym u kobiety spodziewającej się dziecka. Chcę podkreślić, że to jest zobowiązanie lekarza do
zlecenia takiego badania
Standard opieki przedporodowej będzie zawarty w rozporządzeniu ministra zdrowia, które powinno być gotowe za kilka tygodni. Wtedy też nowe zasady zaczną obowiązywać. Nie chciałbym bardzo
precyzyjnie podawać daty, ale nie ma wokół tego kontrowersji, więc powinno się to wydarzyć szybko.
Nie będzie już podziału na te kobiety, które należą do grup wysokiego ryzyka, tylko stwierdzamy, że każda kobieta powinna takie badanie mieć wykonane lub też powinna być odnotowana w
dokumentacji medycznej jej odmowa wykonania tego badania. Przed wyrażeniem zgody lub odmowy kobieta powinna być też poinformowana o tym, jakie korzyści wynikają z tego badania. Tu chodzi przede
wszystkim o bezpieczeństwo dziecka. Wykrycie wirusa HIV u matki pozwala do 1 proc. obniżyć ryzyko przeniesienia wirusa na dziecko.
Ze względu na zmiany, które nastąpiły, jeśli chodzi o epidemiologię AIDS. Dawniej były to ograniczone grupy ryzyka osób, które miały kontakt z narkotykami, czy grupy homoseksualne. W tej
chwili ta epidemiologia się zmienia. Bardziej zasadne staje się wykonywanie tych badań u każdej ciężarnej kobiety.
W momencie kiedy wspomniane badania znajdą się w rozporządzeniu, będą one finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
W momencie kiedy zlecamy kobiecie cały panel badań jak morfologia czy mocz, to tutaj tak szczegółowo się do sprawy nie podchodzi. Na tego typu podstawowe badania nie wymaga się szczególnej
zgody. W wypadku kiedy mówimy o takim badaniu szczególnie wrażliwym, to taka zgoda i świadomość kobiety, że takie badanie będzie wykonane, jest potrzebne.
Oczywiście. Ale trzeba pamiętać o tym, że zasady, które ustalamy, dotyczą świadczeniodawców, którzy mają podpisany kontrakt z NFZ. To od nich jesteśmy w stanie egzekwować przestrzeganie
pewnych standardów.
Raczej bym się tego nie bał. W tym przypadku szanse ustrzeżenia dziecka przez zakażeniem są wystarczającą motywacją, żeby wykonać badanie.
Nie.