Dziennik Gazeta Prawana logo

"Napieralski, to ty się uderz w piersi"

19 marca 2009, 09:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Palikot
Palikot/Inne
Grzegorz Napieralski zbyt pochopnie zarzucił mi uleganie wpływom lobbystów - pisze Janusz Palikot. Poseł PO przeprowadził śledztwo i stwierdził, że na ustawie o odpadach medycznych, której zmiany domaga się teraz komisja Przyjazne Państwo, "cztery lata temu położył swoją łapę Sojusz Lewicy Demokratycznej".

i gwarantując dochody jednej grupie, a odbierając je konkurentom - twierdzi polityk PO. "Trzymając się stylistyki Napieralskiego, powinienem teraz napisać: bądź Pan mężczyzną i uderz się we własne piersi…" - pisze na swoim blogu w Onet.pl Janusz Palikot.

I przypomina szczegóły: "W kwietniu 2005 roku przedstawiono projekt rządowy nowelizacji ustawy o odpadach. Projekt ten zawierał regulacje ograniczające możliwość współspalania odpadów medycznych poza spalarniami odpadów. zarówno ze względów etycznych, jak i epidemiologicznych, był ze wszech miar słuszny, zapobiegał bowiem przekazywaniu odpadów do ciepłowni, kotłowni i innych nieprzygotowanych do tego instalacji" - pisze Palikot.

"... Podkomisja pracowała ponad miesiąc, w końcu czerwca złożyła komisji swoje sprawozdanie i wówczas pojawiła się nowa wersja projektu. Treść diametralnie jednak odbiegała od tekstu pierwotnego, eliminując tzw. alternatywne do spalania metody unieszkodliwiania odpadów medycznych. Metody te dopuszczone zostały zaledwie trzy lata wcześniej i z wielkim powodzeniem konkurowały na rynku z drogimi spalarniami. Komuś jednak zaczęły przeszkadzać! Zmianę, która miała dotyczyć miejsca spalania zastąpiono poprawką, która radykalnie zmieniła metodę utylizacji; co innego proponowano, a coś zupełnie innego znalazło się w ostatecznych zapisach…" - czytamy na blogu Palikota.

"Czy dyskutowano na ten temat podczas obrad komisji? . Czy dyskutowano w czasie obrad podkomisji? Nie wiem, nie ma stenogramów… W każdym razie w zadziwiający sposób zmodyfikowano kluczowy dla rynku utylizacji odpadów medycznych zapis pierwotny, zamykając możliwość stosowania innych metod niż spalanie. Wprowadzono jednocześnie nakaz spalania odpadów medycznych i weterynaryjnych w spalarni położonej najbliżej miejsca ich wytwarzania, co dość skutecznie wyeliminowało możliwość przeprowadzania przetargów publicznych z zachowaniem uczciwej konkurencji" - pisze Palikot.

"Społeczne zakłady służby zdrowia zostały zmuszone tym zapisem do wyboru najbliższej spalarni, bez względu na koszty. Rozwiązanie takie pozwalało z góry przewidzieć, kto musi uzyskać zamówienie. …" - twierdzi Janusz Palikot.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj