Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto z kim? Oto plan bitwy o Brukselę

26 marca 2009, 21:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kto z kim? Oto plan bitwy o Brukselę
Inne
Warszawa, Kraków i Katowice będą miejscami najbardziej zaciętych pojedynków w eurowyborach. Partie są na finiszu układania list kandydatów do Parlamentu Europejskiego.
fr_eurowybory_jpg_178525a_1271623.jpg

Jaki jest klucz układania list? Nikt nie ukrywa, że I wielu liderów list wybieranych jest właśnie pod kątem strategii w danym okręgu wyborczym. Dlatego właśnie na Pomorzu, w mateczniku liberałów, gdzie PO ma pewną wygraną, nikt nie myśli o zmianie dotychczasowego lidera - pozostanie nim Janusz Lewandowski.

Kliknij ikonkę po lewej stronie - zobacz mapę okręgów i politycznych przeciwników

Ale Tak jest w Warszawie. Platforma postawiła na Danutę Huebner, unijną komisarz, co ma przy okazji pokazać ambicje PO dotyczące pozycji w Unii i zdobycia kilku ważnych foteli w Parlamencie Europejskim i Komisji Europejskiej. PO liczy jednocześnie, że Huebner jako była szefowa kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego pozwoli odebrać głosy lewicy. Tym bardziej że w stolicy SLD i centrolewica stoczą zażarty pojedynek. Wojciech Olejniczak ma rywalizować z Dariuszem Rosatim.

>>>Oto drużyna Tuska do europarlamentu

Podobna sytuacja jest w Krakowie - tu PO długo szukała, kto może skutecznie zetrzeć ze Zbigniewem Ziobrą. Poprzednio polityk PiS wygrał starcia z mocnymi politycznymi rywalami: w 2005 r. z Janem Rokitą i dwa lata temu z Jarosławem Gowinem.

Co ciekawe, w obu tym okręgach, mimo że PO chce zdominować PiS, to ma zamiar zdobyć dodatkowe głównie kosztem lewicy.

PiS, które w poprzednich wyborach miało z prawej strony mocną Ligę Polskich Rodzin, postanowiło pokazać, że to ono teraz zdominuje prawą stronę sceny politycznej. Stąd w Łodzi i na Podkarpaciu na pierwszych miejscach znaleźli się byli posłowie LPR. Nakręcenie ostrego sporu ideologicznego może dać tu głosy lewicy i PiS kosztem PO.

Do starcia w dużym okręgu z mocnymi i bardzo popularnymi kandydatami ale niekojarzonymi bezpośrednio z pierwsza linią polityki, wyznaczony został

jest za to przykładem strategii PSL, które liczy na zwycięstwo z SLD w walce o trzeci mandat. PSL wysyła swoich znanych polityków tam, gdzie mogą zdobyć tyle głosów, by przekroczyć wyborczy próg.

Wyborczy kalendarz przewiduje, że do 18 kwietnia Państwowa Komisja Wyborcza powinna poznać nazwiska kandydatów. Ale partie jak najszybciej chcą mieć ten etap za sobą. Do tej pory udało się to jedynie PSL. Pozostali, choć blisko finału, nadal muszą rozstrzygać wewnętrzne spory o kształt list.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj