Małżeństwo S. nie chciało rozmawiać o pozwie. "Proszę zapytać w sądzie" - powiedziała Maria S.

Reklama

"Pan S. uważa, że proces był procesem politycznym, a sędziowie orzekający w tej sprawie nie powinni tego robić, i domaga się 160 tys. złotych odszkodowania. Sąd nie wyznaczył jeszcze terminu rozprawy" - powiedział rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu Jarema Sawiński.

W listopadzie ub. roku Sąd Rejonowy w Pile skazał małżeństwo S. na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat za fałszowanie podpisów i list wyborczych w wyborach do Sejmu 2001 roku. Józef S. wpisał na listy nieprawdziwe dane osobowe ponad 1260 wyborców, a jego żona złożyła niektóre podpisy. Na listach znajdowały się m.in. dane 14 osób, które w momencie rozpoczęcia zbierania podpisów już nie żyły.

Dane osobowe wykorzystane przy fałszerstwach wyborczych pochodziły z bazy danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Pile. Prokuraturze nie udało się ustalić źródła przecieku danych.