Dziennik Gazeta Prawana logo

Tępił opozycję i jest człowiekiem... Czumy

6 kwietnia 2009, 12:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tępił opozycję i jest człowiekiem... Czumy
Inne
Prokurator Leszek Pruski w stanie wojennym oskarżał opozycjonistów. A w wolnej Polsce wsławił się alkoholowym ekscesem na unijnym szkoleniu, które skończyło się zagraniczną interwencją w resorcie sprawiedliwości. Miesiąc temu minister Andrzej Czuma powierzył mu wicedyrektorskie stanowisko w departamencie kadr.

, które daje mu władzę nad awansami i dymisjami w prokuraturze? To efekt wieloletniej znajomości z nowym szefem Prokuratury Krajowej Edwardem Zalewskim. "To był wniosek prokuratora krajowego. Decydowały doświadczenie zawodowe oraz wysoki poziom umiejętności niezbędny do wykonywania postawionych przed nim zadań" - tłumaczy rzecznik ministra Czumy Katarzyna Szeska.

>>> Ziobro: Czuma to polityczny tchórz

Jakie to doświadczenia i umięjętności? Wrocław, jesień 2005 r. a w końcu oparł się o budkę telefoniczną. Strażnicy postanowili odwieźć go do izby wytrzeźwień. To wywołało furię mężczyzny, który zagroził im wyrzuceniem z pracy. Podczas kłótni Pruskiemu wypadła z kieszeni prokuratorska legitymacja. Dzięki temu zamiast do izby trafił do domu. Już w kilka miesięcy później Pruskim znów zajęły się organa ścigania. Tym razem prokurator, jadąc autem, potrącił kobietę. Prokuratura miała już dla niego gotowe zarzuty, ale oba incydenty skończyły się niczym: prokuratorski sąd dyscyplinarny nie zgodził się na uchylenie Pruskiemu immunitetu.

- mówi nam urzędnik ministerstwa. Pruski był wtedy wiceszefem Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu. Wziął udział w szkoleniu finansowanym przez Unię, a prowadzili je doświadczeni sędziowie z Francji. To oni zszokowani zachowaniem trzech uczestników kursu donieśli Ministerstwu Sprawiedliwości o głośnej, pijackiej imprezie. Pruski, który był w tej trójce, zapłacił stanowiskiem.

>>> Sprawiedliwość zapracowała sobie na złą opinię

To wtedy w trybie doraźnym oskarżał opozycjonistów z Dolnego Śląska. Chciał skazania Krzysztofa Mazurskiego, który protestował przeciwko internowaniu działaczy "Solidarności"”. W 1982 r. domagał się kary dla Mariana Muchy, w którego mieszkaniu spotykali się działacze "S".

"W trakcie procesów opozycjonistów awansował do prokuratury wojewódzkiej. Teraz osiągnął szczyt kariery w centrali resortu" - komentuje nasz rozmówca. Szeska na wszystkie pytania odpowiedziała nam podobnie: śledztwa toczyły się "w sprawie", dlatego może on awansować i decydować o awansach blisko 6 tys. polskich prokuratorów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj