PiS będzie się odwoływało od wyroku sądu nakazującego przeproszenie Platformy za spot wyborczy. "Wszystkie informacje zawarte w naszym filmie są prawdziwe" - podtrzymują swoje zdanie posłowie największej partii opozycyjnej. Ale PiS zabezpiecza się też przed ewentualną kolejną porażką. "To społeczeństwo wyda ostateczny werdykt" - mówi rzecznik klubu Mariusz Błaszczak.
W opublikowanym przed kilku dniami spocie Sąd uznał jednak, że film przedstawia treści, na które partia Jarosława Kaczyńskiego nie ma dowodów. Nakazał więc przeprosiny oraz zakazał emisji.
>>>PiS musi przeprosić PO. Spot wyborczy zakazany
"Nie wiem, który z podanych przez nas przykładów jest nieprawdziwy. Dlatego się odwołamy. Ale tak naprawdę ostateczny werdykt wyda nie sąd, a społeczeństwo. To ono jest najwyższym suzerenem" - mówi rzecznik sejmowego klubu PiS Mariusz Błaszczak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz