Dziennik Gazeta Prawana logo

Komisja Europejska: Polska w recesji

5 maja 2009, 07:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Komisja Europejska: Polska w recesji
Inne
Komisja Europejska wieszczy w Polsce recesje. W tym roku nasza gospodarka ma zmaleć o 1,4 proc. "Pierwszy kwartał tego roku to było dno kryzysu, załamał się międzynarodowy handel i produkcja przemysłowa, dlatego tak zmieniliśmy prognozy" - tłumaczy Annika Melander, dyrektor departamentu prognoz gospodarczych Komisji Europejskiej.


: W lutym otrzymaliśmy dane, które były dla nas zaskoczeniem. Okazało się, że międzynarodowy handel i produkcja przemysłowa po prostu się załamały. To spotęgowało wcześniejsze źródła kryzysu: paraliż instytucji finansowych i kryzys na rynku nieruchomości. Zrozumieliśmy, jak bardzo przesadny był nasz optymizm z początku roku, także w odniesieniu do Polski. Nie możemy ponownie popełnić tego błędu.

>>>Rostowski: "recesja nam nie grozi"


Wasze władze mogą z pewnością dogłębniej zanalizować sytuację polskiej gospodarki. To naturalne: zajmują się tylko jednym krajem i mogą do tego zatrudnić kilkudziesięciu ekonomistów. My musimy ocenić sytuację w kilkudziesięciu krajach, a samą Polską zajmuje się jeden lub dwóch ekonomistów. Ale mamy inny atut. Lepiej potrafimy ocenić globalną sytuację w Europie i na świecie, lepiej rozumiemy współzależności między gospodarkami poszczególnych państw Unii. A to w dobie globalizacji ma zasadnicze znaczenie. Tak więc polski rząd może lepiej uchwycić zachowanie konsumentów, ale już niekoniecznie inwestycji zagranicznych czy eksportu. Dwa lata temu przeprowadziliśmy dogłębną analizę trafności naszych prognoz z tym, co się rzeczywiście wydarzyło. I wypadła ona naprawdę dobrze.


Oczywiście. Otrzymujemy wszystkie szczegółowe dane od Ministerstwa Finansów, NBP, innych ważnych instytucji państwowych. Przed opracowaniem prognoz nasi eksperci jeżdżą na misje rozpoznawcze do Warszawy. Potem organizujemy w Brukseli seminaria z udziałem przedstawicieli władz wszystkich krajów członkowskich, a także rozmowy dwustronne z przedstawicielami Ministerstwa Finansów. Ostatni raz spotkaliśmy się miesiąc temu i przedstawiliśmy polskim władzom nasze wstępne prognozy.


To nie ma sensu. Procedury przygotowywania prognoz są ściśle zdefiniowane i nie są proste. Prowadzimy też stałe konsultacje z MFW, OECD, Europejskim Bankiem Centralnym, a więc instytucjami, których oceny są powszechnie szanowane.


Kryteria z Maastricht są dobrze znane i się nie zmienią. Łatwo na tej podstawie ocenić, jak szybko Polska może przystąpić do unii walutowej. Przewidujemy, że w tym i przyszłym roku deficyt budżetowy będzie przeszło dwukrotnie większy niż dozwolony. A prognozę na 2011 r. opublikujemy jesienią.


Już mamy go za sobą. To było w I kwartale tego roku, kiedy gospodarka załamywała się najszybciej. Teraz tempo spadku jest coraz słabsze. Choć wystarczy, aby jedna duża instytucja finansowa załamała się, a nastroje znów mogą się bardzo pogorszyć.

*Annika Melander, dyrektor departamentu prognoz gospodarczych Komisji Europejskiej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj