Czy można liczyć na porozumienie rządu ze związkowcami? Jeśli wierzyć opowieści lidera "Solidarności" Janusza Śniadka to nie. Powiedział on, że ostatnio spotkał Donalda Tuska i ten nie podał mu nawet ręki. Ale otoczenie przedstawia sytuację w innej wersji. "Nie podaliśmy sobie rąk, bo przewodniczący miał zajęte obie ręce torbami" - powiedział Sławomir Nowak.
Szef "Solidarności" opowiedział w porannych "Sygnałach Dnia" o wczorajszym spotkaniu z szefem rządu na gdańskim lotnisku. "Minęliśmy się z premierem na lotnisku. Zwróciłem mu uwagę na brak chęci porozumienia ze strony rządu" - opowiadał Śniadek. Dodał, że reakcją Tuska na jego słowa był ni to uśmiech, ni to skrzywienie.
>>> Debata Tusk-stoczniowcy w poniedziałek
Szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak w radiu ZET przedstawił inną wersję wydarzeń. "Kiedy Śniadek zobaczył premiera, to zaczął się bardzo denerwować, przebierać nogami i wiercić. - powiedział.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane