Dziennik Gazeta Prawana logo

Dorn wygrał z MON bitwę o samoloty

27 maja 2009, 15:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dorn wygrał z MON bitwę o samoloty
Inne
MON wycofuje się częściowo z kontrowersyjnego zakupu samolotów Bryza. Od grudnia był on krytykowany przez Ludwika Dorna oraz posłów PiS. Według byłego marszałka samoloty są za drogie, a ich kupno w czasie kryzysu nie ma sensu. Jak ustaliliśmy, resort zamiast 12 Bryz kupi tylko 8. Dzięki temu ma być o 236 milionów złotych taniej.

Dorn już od grudnia ubiegłego roku bada zakup samolotów Bryza. Wtedy podpisano tajemniczą umowę. Skierował w jej sprawie wiele interpelacji do Bogdana Klicha, szefa MON. Sprawdzał, dlaczego resort zawarł taki kontrakt, mimo, iż pod koniec ubiegłego roku brakowało mu gotówki na koncie. W dodatku zrobił to bez przetargu.

>>>Dorn: Bryzy miały kłopoty z silnikami

Pytał, dlaczego podjęto taką decyzję, mimo, iż nie była ona wpisana do niektórych wojskowych planów. Chciał też wiedzieć, jaka jest wartość kontraktu. Potem badał, dlaczego to aż 635 milionów złotych. Chciał wiedzieć, transportowe typu CASA. Posła interesowały też koszty lotów obudwu typów maszyn oraz okoliczności marcowej katastrofy jednej z Bryz. .

>>>Dorn węszy przy samolotach dla VIP-ów

Jeszcze we wtorek zakup tych samolotów skrytykowali . Zakup Bryz w obecnej sytuacji budżetowej resort uznali za marnotrawstwo.

Kilka godzin później resort ogłosił: . Dzięki temu jego wartość stopnieje do 399 mln złotych.

W efekcie z nowoczesnym elektronicznym glaskokpitem. Będą one mogły przewozić siedemnastu spadochroniarzy albo jednego rannego na noszach bądź też pięciu lekko rannych i medyka. Zakupiony zostanie także symulator lotów do ćwiczeń.

MON rezygnuje natomiast z dwóch maszyn służących do tego samego celu, ale wyposażonych w awionikę analogową, starego typu.

Nie kupi także jednej Bryzy - salonki, o polepszonym standardzie, przewożącej dziewięciu pasażerów. , która - w zależności od wymaganego stopnia komfortu - może przewozić sześciu bądź trzech pasażerów. Aneks do umowy z producentem ma być podpisany 29 maja.

"To bardzo dobrze, że wojsko zrezygnowało z taksówek dla generałów" - zaciera ręce Ludwik Dorn. Jednak nie jest do końca usatysfakcjonowany. "Ten zakup nigdy się nie bronił i po renegocjacji kontraktu też się nie broni. MON twierdzi, że potrzebuje samolotów do celów szkoleniowych. Po co przy takiej mizerii budżetowej kupować aż tak dużo samolotów na raz? Nie lepiej kupić ich teraz jeszcze mniej i zastanowić się nad kupnem kolejnych w przyszłości?" - zastanawia się w rozmowie z DZIENNIKIEM poseł sejmowej komisji obrony

We wtorek resort ogłosił, że zakończył renegocjacje 111 kontraktów z przemysłem zbrojeniowym. Były one podyktowane trudną sytuacją finansową MON. Żadna z umów nie została całkiem zerwana. Spłaty zobowiązań o wartości 499 mln złotych przesunięto na lata 2010-2012. Niektóre zakupy zmniejszono, co ma przynieść 320 mln złotych oszczędności. - przyznaje w rozmowie z DZIENNIKIEM wiceszef MON Zenon Kosiniak - Kamysz. Minister twierdzi, że nie krytyka opozycji, ale wyłącznie kryzys skłoniły MON do podjęcia takiej decyzji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj