Dziennik Gazeta Prawana logo

Lew Rywin w areszcie przy ul. Smutnej

27 maja 2009, 21:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lew Rywin siedzi. Sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie w Łodzi przy ul. Smutnej. W celi obok będzie jego syn Marcin. Są podejrzani o korumpowanie lekarzy. Prokuratura poinformowała, że w sumie w kręgu podejrzeń jest 100 osób.

Obaj cztery lata temu namówili warszawskiego "załatwiacza" Konrada T., by wręczył lekarzom z kliniki Stocer w Konstancinie łapówkę. Za 210 tysięcy, a później za kolejne 190 tysięcy, Lew i Marcin R. kupili sfałszowaną historię choroby. Dokumenty świadczyły o ciężkiej chorobie kręgosłupa producenta filmowego. Miały mu zagwarantować, że nie spędzi dwóch lat w więzieniu za korupcyjną propozycję wobec Agory.

>>>100 podejrzanych w nowej aferze Rywina

Do tej pory zatrzymano w tej aferze w sumie 12 osób. Dużo wcześniej zarzuty usłyszeli też mecenas Andrzej W. i dwaj lekarze z kliniki w Konstancinie. Nie trafili do aresztu, bowiem poszli na współpracę z oskarżycielami.

Prokuratorzy ujawnili, jak działał przestępczy mechanizm w warszawskiej palestrze. "Mamy dowody, że suma łapówek wynosi 700 tysięcy złotych" - tłumaczy Jarosław Szubert, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi. Ale ta suma może szybko wzrosnąć wraz z kolejnymi zatrzymaniami, które mają mieć miejsce w najbliższych tygodniach. wiceszefowa Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi, tuż po decyzji o aresztowaniu Rywina.

Kto może być jeszcze wśród 100 osób z kręgu prokuratorskich podejrzeń? Warszawscy prawnicy, ale nie tylko adwokaci. Także prokuratorzy. Ich wszystkich wsypał świadek koronny Konrad T. "Sukces świadek koronny zawdzięczał szerokim kontaktom w środowisku lekarskim i prawniczym oraz powiązaniom z osobami, które pełniły funkcje publiczne" - dodała Tarkowska.

>>>Zatrzymanie Rywina to dopiero początek

Według naszych informacji z zeznań wynika, że mecenasi brali udział tylko w pierwszym spotkaniu. Wtedy to ustalano stawkę: od 30 tysięcy złotych wzwyż. Następnie Konrad T. kontaktował klienta z lekarzami. Ci byli gotowi przeprowadzić nawet poważne zabiegi chirurgiczne, aby uprawdopodobnić dokumentację. Najczęściej orzekali wady kręgosłupa i schorzenia neurologiczne, dlatego że w takich przypadkach najtrudniej udowodnić fałszerstwa.

"W ostatnich dniach przeszukaliśmy kilkanaście gabinetów lekarskich. Wkrótce przyjdzie czas na pomieszczenia kancelarii prawnych i prokuratorskie gabinety" - zapowiadają śledczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj