Dziennik Gazeta Prawana logo

Napieralski rządzi w SLD

17 czerwca 2009, 19:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Napieralski rządzi w SLD
Inne
Grzegorz Napieralski władcą absolutnym w SLD. Szef Sojuszu wygrał w walce o fotel przewodniczącego Klubu Lewicy. To oznacza, że partię najpewniej czeka "przegrupowanie", które może pogrążyć twardych sojuszników Wojciecha Olejniczaka. Były szef klubu i konkurent Napieralskiego w walce o wpływy w Sojuszu wyjeżdża do Brukseli.

Do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy na wieczornym posiedzeniu klubu Lewicy, który miał wybrać nowego przewodniczącego, znajdzie się chętny do stawania w szranki z Napieralskim. Wacław Martyniuk, który miał być ewentualnym kontrkandydatem, jeszcze po południu się wahał.

by zablokować zapędy szefa SLD na przejęcie klubu. Politycy dokładnie analizowali klubowy regulamin. "Bo Napieralski nawet nie zna regulaminu" - śmiał się jeden z naszych rozmówców. I dodał: "Na klubie będzie ostra jazda. Dziś cały dzień rozmawialiśmy, jak go zablokować."

Jaki był rezultat tych rozmów? Szczegółów zdradzić nie chcieli. "Musimy poczekać na klub" - odpowiada jeden z nich.

>>>Bój o władzę. Sądny dzień w SLD

W obozie Napieralskiego panował spokój. Ma poparcie większości posłów. Jest szefem partii i powinien mieć też wpływ na klub" - mówi jeden z polityków SLD.

Z kolei sam Napieralski w Radiu ZET tłumaczył, dlaczego chce zająć fotel po Olejniczaku: "Bałbym się, żeby to nie było tak, że będzie osobno ośrodek władzy w klubie parlamentarnym i osobno ośrodek władzy w partii. Tak się zdarza i we wszystkich partiach i zdarzało się w Sojuszu, niestety."

Ale nie wszyscy podzielają zdanie przewodniczącego. Wojciech Olejniczak publicznie stwierdził, że to zły pomysł. Tego samego zdania jest m.in. Ryszard Kalisz i Jerzy Szmajdziński.

Bo to może oznaczać marginalizację niektórych polityków. Jak słychać w obozie szefa SLD najbardziej może obawiać się "stara gwardia", m.in. Szmajdziński, Martyniuk, Krasoń.

Do ostatniej chwili trwało liczenie szabel. Teraz teoretycznie miał łatwiejsze zadanie. Bo odpadły dwa głosy jego przeciwników - samego Olejniczaka i Janusza Zemkego, którzy zostali europosłami. Z tego samego powodu nie mógł się liczyć głos Joanny Senyszyn. Zresztą europosłance jest dziś znacznie bliżej do Napieralskiego. "Tym razem Napieralski wygra. Zginie dopiero po wyborach samorządowych" - przewidywał jeden z jego partyjnych kolegów.

>>>Szef SLD domaga się głów buntowników

O 18 zebrał się klub. Martyniuk zdecydował się na starcie z Napieralskim. Niecałą godzinę później doszło do głosowania. To oznacza, że Napieralski ma pełną władzę w Sojuszu.

W jego obozie pojawiają się głosy, że Napieralski będzie chciał dokonać zmian w składzie zarządu i klubu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj