Dziennik Gazeta Prawana logo

Namawiają prezydenta, by podpisał traktat

21 czerwca 2009, 23:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Namawiają prezydenta, by podpisał traktat
Inne
Co z tym podpisem? - chciałoby się zapytać, wsłuchując się w polskie zamieszanie wokół traktatu lizbońskiego. Jak ustalił DZIENNIK, szanse, by Lech Kaczyński podpisał dokument przed irlandzkim referendum, są marne. Ale, jak zdradza jego współpracownik, "wśród polityków bliskich prezydentowi są tacy, którzy namawiają go, by zrobił to szybko".

Nasz rozmówca przyznaje, że . Dlaczego mógłby zmienić zdanie? Od kilku miesięcy powtarzał, że nie złoży podpisu, dopóki Irlandczycy nie poprą traktatu. "Ale to był argument na zewnątrz" - przyznaje współpracownik głowy państwa. I opowiada o jednym ze spotkań w Pałacu Prezydenckim kilka miesięcy temu.

U prezydenta grono polityków PiS rozmawiało wówczas o traktacie. - opowiada nasz rozmówca. I dodaje, że obawiał się, że sukces znów odniesie jakieś skrajne ugrupowanie, jak LPR w 2004 r.

W eurowyborach okazało się, że listy na prawo od PiS poniosły klęskę. "Wówczas kilku bliskich mu polityków zaczęło argumentować, by już podpisał traktat" - przyznaje prezydencki minister. Tę zmianę nastawienia prezydenta odnotował natychmiast rząd. Ale na krótko. "To krok w przód i dwa w tył. " - utyskuje nasz rozmówca z rządu. Jeden z prezydenckich ministrów wyjaśnia, że otoczenie Lecha Kaczyńskiego jest podzielone. "Walka jest gorąca, a i pewnie to miał na myśli w czwartkowy wieczór" - przyznaje.

>>> Irlandia poprosi prezydenta o podpis?

Chodzi o słowa prezydenta, że . Z kim? Donald Tusk sugerował w piątek, że chodzi o Irlandczyków. Stąd Po co? "By tu mógł przekonać prezydenta do podpisu" - mówił nam w piątek minister Sławomir Nowak.

Z naszych informacji wynika, że w kuluarach unijnego szczytu w ubiegłym tygodniu. Ale wczoraj ton wypowiedzi współpracowników premiera był już mniej entuzjastyczny. "Ma serdeczne i stałe zaproszenie, ale czy przyjedzie, to zależy od sytuacji wewnętrznej w Irlandii" - mówił nam wczoraj Nowak. Kiedy Cowen mógłby przyjechać? "Proszę dzwonić do MSZ, ja nic nie wiem" - uciął szybko rzecznik rządu Paweł Graś. Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski: "Takie zaproszenie nie zostało przez MSZ wystosowane."

>>> Platforma już błaga o podpis

O co więc chodzi? Proszący o anonimowość przedstawiciel rządu mówi, że cała ta sprawa jest niezrozumiała. " Kołem zamachowym takiego spotkania musiałby być on sam" - przekonuje nasz rozmówca.

- podsumowuje jeden z unijnych dyplomatów. A politycy PO nieoficjalnie przyznają, że premier mógł rzucić pomysł wizyty Cowena u prezydenta, żeby przejąć inicjatywę w sprawie traktatu. "Trzeba było pokazać, że to my się staramy, by prezydent podpisał traktat" - mówi członek władz Platformy.

>>> Buzek przepadnie przez upór Kaczyńskiego?

Na antenie Radia Zet ostro zaatakował wczoraj Zbigniewa Chlebowskiego, który powiązał nominację Jerzego Buzka na szefa europarlamentu z traktatem. "Opowiadacie głupoty, od kilku miesięcy wszystko wam się kojarzy z traktatem. Stanowisko prezydenta jest jasne: jeżeli Irlandia zdecyduje jesienią, że przyjmuje traktat, to zostanie podpisany. Koniec kropka" - mówił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj