Trybunał uznał, że sprzeczna z ustawą zasadniczą jest m.in. określona w ustawie definicja korupcji oraz zapis o przetwarzaniu danych. Sędziowie odroczyli wykonanie wyroku o 12 miesięcy. To oznacza, że jeszcze przez rok CBA może działać na dotychczasowych zasadach, a w tym czasie Sejmu musi tak zmienić zapisy ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, by nie stały już w sprzeczności z konstytucją.

Reklama

>>> Trybunał radzi czy zlikwidować CBA

Korupcja jest jak pornografia

Jak wyrok przyjmuje PiS, które powołało do życia CBA? "Sędziowie nie potwierdzili oskarżeń SLD, że jest to policja polityczna. Po prostu proces tworzenia prawa w Polsce nie jest doskonały i dobrze, że Trybunał chce, by było ono jeszcze lepsze. Trzeba teraz do ustawy wprowadzić korekty" - mówi DZIENNIKOWI były koordynator do spraw służb specjalnych Zbigniew Wassermann.

"TK zakwestionował przepisy dotyczący korupcji. Ale chcę przypomnieć, że znalazł się on w ustawie na życzenie PO, bo nie było go w projekcie PiS. Zresztą z korupcją jest jak z pornografią. Każdy wie, co to jest, ale gdy dochodzi do sytuacji granicznej, są problemy z ustaleniem definicji" - podkreślił Wassermann.

>>> CBA chce przejąć sprawę Palikota

CBA to policja polityczna

Ustawę do CBA zaskarżyła do Trybunału Lewica, która twierdziła, że CBA jest "policją polityczną". Ryszard Kalisz z SLD na wczorajszym posiedzeniu przekonywał sędziów Trybunału, że cała ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym jest niekonstytucyjna. Dla pewności zgłosił też wniosek, że sprzeczne z ustawą zasadniczą jest 10 przepisów ustawy, co skutkuje tym, że jest niewykonalna i trzeba ją nowelizować.

Przedstawiciel Sejmu Andrzej Dera z PiS utrzymuje z kolei, że CBA działa zgodnie z konstytucją. Stanowisko pośrednie prezentuje kancelaria premiera. Minister Jacek Cichocki przyznał , że rozporządzenie dotyczące zasad korzystania przez CBA z baz danych (na przykład Zakładu Ubezpieczeń Społecznych) wydane jeszcze przez premiera Jarosława Kaczyńskiego budzi pewne wątpliwości Donalda Tuska.

>>> Ziobro triumfuje. Sąd przyznał mu rację

Reklama

Cichocki zadeklarował, że premier weźmie pod uwagę ewentualną krytykę ze strony Trybunału i w takiej sytuacji znowelizuje rozporządzenie.

Uchwalona w 2006 roku ustawa była jednym ze sztandarowych pomysłów Prawa i Sprawiedliwości. Do powstania Centralnego Biura Antykorupcyjnego przyczyniła się też Platforma Obywatelska, która głosowała za jego powołaniem.