Trybunał uznał, że sprzeczna z ustawą zasadniczą jest m.in. określona w ustawie definicja korupcji oraz zapis o przetwarzaniu danych. , a w tym czasie Sejmu musi tak zmienić zapisy ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, by nie stały już w sprzeczności z konstytucją.
>>> Trybunał radzi czy zlikwidować CBA
Jak wyrok przyjmuje PiS, które powołało do życia CBA? "Sędziowie nie potwierdzili oskarżeń SLD, że jest to policja polityczna. Po prostu proces tworzenia prawa w Polsce nie jest doskonały i dobrze, że Trybunał chce, by było ono jeszcze lepsze. - mówi DZIENNIKOWI były koordynator do spraw służb specjalnych Zbigniew Wassermann.
"TK zakwestionował przepisy dotyczący korupcji. Ale chcę przypomnieć, że znalazł się on w ustawie na życzenie PO, bo nie było go w projekcie PiS. Każdy wie, co to jest, ale gdy dochodzi do sytuacji granicznej, są problemy z ustaleniem definicji" - podkreślił Wassermann.
>>> CBA chce przejąć sprawę Palikota
Ustawę do CBA zaskarżyła do Trybunału Lewica, która twierdziła, że CBA jest "policją polityczną". Ryszard Kalisz z SLD na wczorajszym posiedzeniu przekonywał sędziów Trybunału, że Dla pewności zgłosił też wniosek, że sprzeczne z ustawą zasadniczą jest 10 przepisów ustawy, co skutkuje tym, że jest niewykonalna i trzeba ją nowelizować.
Przedstawiciel Sejmu Andrzej Dera z PiS utrzymuje z kolei, że CBA działa zgodnie z konstytucją. Stanowisko pośrednie prezentuje kancelaria premiera. Minister Jacek Cichocki przyznał , że rozporządzenie dotyczące zasad korzystania przez CBA z baz danych (na przykład Zakładu Ubezpieczeń Społecznych) wydane jeszcze przez premiera Jarosława Kaczyńskiego budzi pewne wątpliwości Donalda Tuska.
>>> Ziobro triumfuje. Sąd przyznał mu rację
Uchwalona w 2006 roku ustawa była jednym ze sztandarowych pomysłów Prawa i Sprawiedliwości. Do powstania Centralnego Biura Antykorupcyjnego przyczyniła się też Platforma Obywatelska, która głosowała za jego powołaniem.