- powiedział w sobotę szef rządu. Wyjaśnił, że jego zamiarem jest uniknąć sytuacji, w której pomysły rządu "utoną przez weto czy opór opozycji".
O jakich pomysłach mówi? Żadnych konkretów nie przedstawia. Zdaniem premiera będzie można o nich mówić dopiero na przełomie sierpnia i września. Ale rząd bada różne warianty. - tłumaczył Tusk.
>>> Prezydent "przesłucha" ministra finansów
Kiedy dojdzie do spotkania prezydenta z premierem? "Nie ma jeszcze ustalonego terminu" - mówił nam wczoraj rzecznik rządu Paweł Graś. Przyznaje jednak, że jest jeszcze sporo czasu, bo projekt nowego budżetu powstanie dopiero wczesną jesienią. Rząd musi złożyć go w Sejmie do 30 września. - dodaje minister Graś.
Zdaniem różnych polityków i ekspertów rząd rozważa:
• w wysokości 40 proc., i to przy niższym niż dziś progu dochodowym,
• do poziomu sprzed obniżki z 2007 roku,
• podniesienie podstawowej stawk podatku ,
• podwyższenie stawki ,
• podniesienie .
Premier zapewnia, że jeśli podwyżki okażą się nieuchronne, to - zaznaczył.
>>> Prezydent nie odmówi premierowi rozmowy
Zdaniem szefa SLD Grzegorza Napieralskiego położenie nacisku na rozmowy z prezydentem i opozycją to "szukanie możliwości zrzucenia na nich winy za złą sytuację budżetową". Na co lewica byłaby skłonna przystać? Napieralski nie chce mówić. Ale przypomina - .
Co na to prezydent? Szef jego kancelarii Piotr Kownacki mówił w rozmowie z DZIENNIKIEM, że Lech Kaczyński mógłby "tolerancyjnie podejść" do przywrócenia trzeciego progu podatkowego. Z kolei inny prezydencki minister Paweł Wypych odżegnuje się na razie od mówienia o konkretach. - mówi. I ku przestrodze przypomina, co działo się z akcyzą na alkohol. "Obniżona powodowała, że było mniej zatruć i większe wpływy do budżetu, bo ludzi stać było na legalne trunki. Gdy podwyższono ją, wpływy spadły" - przypomina Wypych. I zapewnia - "Jesteśmy przygotowani do tej dyskusji, ale jeżeli podwyżki podatków miałyby być jedynym rozwiązaniem sytuacji budżetowej, to musi być naprawdę źle".
Zanim jednak rząd, prezydent i opozycja pochylą się nad przyszłorocznym budżetem, trzeba naprawić obecny. Już jutro rząd ma przyjąć nowelizację ustawy budżetowej. W tej sprawie Lech Kaczyński chce spotkać się z ministrem Jackiem Rostowskim. - zaznacza Wypych. Pod koniec czerwca Rostowski informował, że deficyt budżetowy wzrośnie o 9 mld złotych w stosunku do planowanego.