Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich, zajął się sprawą "gróźb i ataków na Polaków", które jego zdaniem "zdają się być coraz bardziej częste w Wielkiej Brytanii". W tej sprawie napisał list do zagranicznych instytucji.

Reklama

>>>Skopali Polaka na śmierć w Anglii

Janusz Kochanowski zaznacza, że polscy obywatele korzystają ze swobody poruszania się i pracy w krajach Unii Europejskiej. Wzywa do podjęcia działań prewencyjnych przez brytyjską policję. Zauważa, że "wydaje się być wrażliwa" na ataki kierowane przeciw Polakom.

RPO przypomina przy tym o liście młodzieżowej przybudówki protestanckiej, paramilitarnej grupy UDA (Związek Obrony Ulsteru) skierowanym do społeczności muzułmańskiej, polskiej i hinduskiej w Irlandii Północnej. To ultimatum, by wyjechały z prowincji do niedzieli 12 lipca. "Żadnych względów dla obcokrajowców; wynoście się z kraju Królowej, tak by was nie było do 11 lipca" - napisano w liście. Irlandia Północna "jest tylko dla białych Brytyjczyków" i ma taka pozostać - dodano.

>>>Brytyjski nastolatek zabił Polaka

Kochanowski przypomina także o przytoczonej niedawno w dzienniku "Scotsman" informacji, że Polak Jarosław Janeczek był ofiarą ataku na tle narodowościowym; zostało to potraktowane przez policję jako usiłowanie zabójstwa. Gazeta podała, że pobity Polak przebywa w szpitalu w stanie ciężkim. RPO powołuje się też na gazetę "Belfast Telegraph", według której w ostatnim czasie w Wielkiej Brytanii i Irlandii Płn. wzrasta liczba ataków o charakterze rasistowskim.

Kochanowski skierował swoje pismo do rzeczniczki do spraw parlamentarnych Ann Abraham, komisarza Praw Człowieka Rady Europy Thomasa Hammarberga oraz dyrektora Europejskiej Agencji Praw Podstawowych Mortena Kjaeruma.

>>>Zatrzymano zabójców Polaka z Wembley

Sprawę przejawów agresji i dyskryminacji wobec Polaków kontroluje też MSZ. "Nasz konsul dwukrotnie spotkał się z przedstawicielami irlandzkiej policji" - zapewnia DZIENNIK Piotr Paszkowski rzecznik MSZ. Dodaje, że nasze służby dyplomatyczne są uczulone na tego typu ataki na Polaków. "Pierwsza interwencja miała miejscu natychmiast po tym, jakna irlandzkich ulicach pojawiły się rasistowskie ulotki poniżające Polaków. Okazało się wtedy, że był to chuligański wybryk nastolatków. Irlandzka policja zapewniła wtedy, że kontroluje organizacje rasistowskie, które mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa obcokrajowców" - dodaje Paszkowski.